Najnowsze

Pieśni Powstania łączą pokolenia

Spotkania z Markiem Dyżewskim, wybitnym muzykologiem, gorącym patriotą, komentatorem konkursów chopinowskich i światowych wydarzeń muzycznych, byłym rektorem Akademii Muzycznej we Wrocławiu, należą do niezapomnianych wydarzeń.

 

Ten niezwykły erudyta dzięki zaproszeniu Stowarzyszenia Solidarni 2010 prowadzi od jakiegoś czasu cykl niezwykłych, polifonicznych prelekcji w Warszawie zatytułowanych „Muzyka wpisana w los narodu – historie Polski i Polaków, jakich nie znacie”. 2 sierpnia sala Centrum Prasowego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal wypełniła się po brzegi zaciekawioną i zniecierpliwioną publicznością, która całkowicie pochłonięta została słowami Marka Dyżewskiego na temat Powstania Warszawskiego w pieśni i piosence.

dyzewski3

Fot. MK 


Trudno opisać słowami znakomitą prelekcję poświęconą nie tylko historii śpiewanych utworów w czasie tego wielkie zrywu warszawiaków, dla których Powstanie Warszawskie było ostatnią deską ratunku, pozwalającą na odzyskanie wolności i suwerenności Polski. - Gdyby Powstanie nie wybuchło, powstańcy podzieliby los tych, którzy strzałem w tył głowy likwidowani byli w katowniach UB - podkreślał Marek Dyżewski, który przeniósł publiczność we wspaniałą historyczno-muzyczną opowieść o Powstaniu Warszawskim. - „Poległym chwała, wolność żywym” – taki jest wers w pieśni „Warszawskie Dzieci” . Tymczasem Józef Szczepański w wierszu „A jak będzie już po wojnie” marzy sobie: „A jak będzie już po wojnie (…) Będzie miło i spokojnie / A młodzieńcy z <Parasola> Będą grali wielkie role / W dyplomacji, rządzie, sejmie – cytował muzykolog, dodając: „Tak byłoby w każdym normalnym kraju, ale nie w PRL. Najwspanialsi synowie i córki zostali posłani do katowni UB i NKWD”.

- Pieśni ustanawiają więź między pokoleniami polskich zrywów – podkreślał Marek Dyżewski. - Sztandarowa pieśń Powstania Warszawskiego, <Warszawianka>, pełniła wcześniej podobną rolę w Powstaniu Listopadowym. Co więcej, <Warszawianka>, która rozbrzmiewała w 1831 roku, kierowała swój głos nie tylko ku przyszłości, ale też przeszłości, odwoływała się do Powstania Kościuszkowskiego i przede wszystkim do postaci jego przywódcy – wyjaśniał prelegent po tym, jak publiczność wysłuchała słynnej „Warszawianki”. Gdy tylko przybyłe na wykład Marka Dyżewskiego osoby usłyszały pierwsze dźwięki tego utworu, natychmiast wstały, aby oddać cześć tym, którzy w przeszłości śpiewali „Warszawiankę”.

- Warto wiedzieć to, że hymn Polski Podziemnej w jednej linijce „za wolność waszą i naszą” nawiązuje do Powstania Listopadowego. Każdy wers coś znaczy, generuje jakąś świadomość i jakieś emocje w tym pokoleniu, które poszło do Powstania. Wstrząsająca, przepiękna pieśń. To jest arcydzieło pieśni – mówił Marek Dyżewski, po czym rozległa się muzyka, w rytm której można było usłyszeć: „Naprzód, do boju żołnierze Polski Podziemnej! Za broń! / Boska potęga nas strzeże / Woła do boju Was dzwon. Godzina pomsty wybija, Za zbrodnie, mękę i krew/ Do broni! Jezus Maryja! Żołnierski woła nas zew”.

Trzyipółgodzinne spotkanie z piosenkami i pieśniami Powstania Warszawskiego, z jakże celnym komentarzem historycznym Marka Dyżewskiego, spotkało z nieustającymi owacjami na stojąco licznie zgromadzonej publiczności, wśród której nie zabrakło powstańców warszawskich. – Bardzo dziękuję wszystkim, których nasza historia interesuje. Dziękuję w imieniu naszego pokolenia – mówiła jedna z sanitariuszek.

Artykuł ukazał się w tygodniku "Nasza Polska" nr 33 (980) 12 VIII 2014 r.