Trudno to ująć lepiej... Przeczytajcie krótki wpis z Facebooka prof. Jacka Bartyzela:
"Świat wstrzymał oddech! Powód jest oczywisty, albowiem podano, że "etyczka" Magdalena Środa pisze epistołę do papieża. "Pisze", bo nawet jeszcze nie napisała, a mimo to news ten jest faktem medialnym dnia.
Muszę jednak zganić ten minimalizm. Listy do papieża to mogła sobie pisać jakaś tam prostaczka, Katarzyna ze Sieny. Natomiast jedynym adresatem godnym mędrczyni Środy jest Pan Bóg - tym bardziej, że materia jej listu (jak wynika z zapowiedzi) wykracza poza kompetencje papieża; wszakże to Pan Bóg a nie papież "mężczyzną i kobietą stworzył ich", co bardzo się Człowiekowi, który jest Środą, nie podoba i żąda, aby to zmienić."



