Z archiwalnej strony można korzystać:
Znany amerykański specjalista, doradca Prezydenta USA, odwiedził Namiot Solidarnych2010 po Marszu Pamięci w dniu 10.05.2016r.
Zapytany o efekty badań prowadzonych obecnie przez niego i innych członków komisji dr Wacława Berczyńskiego oraz o związek wyników prac z wcześniejszymi hipotezami o wybuchu na pokładzie TU154M nad Smoleńskiem profesor W. Binienda udzielił znamiennej wypowiedzi: "Parę tygodni temu miałem okazję przedstawiać wyniki swoich badań amerykańskiego grona badaczy katastrof lotniczych ... nie mieli żadnych wątpliwości. Dopytywali się tylko o jakieś szczegóły, po wyjaśnieniu których kiwali tylko smutno głowami..."
"Są gotowi z nami współpracować, do tej pory nie wolno im było pracowac z nami... rząd amerykański nie ma zwyczaju wkraczać w wewnętrzne sprawy innego kraju, i póki tutaj był rząd, który nie życzył sobie takiej współpracy, to pracownikom federalnym nie wolno było współpracować ze mną...".
źródło: solidarni2010.pl
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz