Z archiwalnej strony można korzystać:
13 czerwca pożegnaliśmy śp. Marię Jedlińską-Adamus. Założycielka i wydawczyni tygodnika „Nasza Polska” za wybitne zasługi w działalności dziennikarskiej i redakcyjnej pośmiertnie została uhonorowana przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom pogrzebu - przedstawicielom władzy samorządowej i parlamentarnej, czytelnikom, harcerzom, przyjaciołom i znajomym śp. Pani Marii, jej wieloletnim współpracownikom oraz rodakom z Polonii - za ostatnie wspólne pożegnanie zmarłej, niezłomnej redaktorki, która ponad wszystko kochała Polskę i Kościół.
W szczególności dziękujemy licznie zgromadzonym kapłanom koncelebrującym Mszę świętą.
"Odeszła osoba niezwykłej prawości, mądrości i odwagi, dziennikarka niezłomna. Wspaniale kontynuowała patriotyczne tradycje swojej rodziny, z grona której aż dziewięć osób było więzionych za wierność Polsce wolnej i niepodległej, w tym także ojciec Pani Marii Władysław Jedliński ps. Nemo, uczestnik wojny obronnej 1939 roku, żołnierz ZWZ, AK oraz Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość ” - napisał w okolicznościowym liście do uczestników pogrzebu Andrzej Duda.
Okolicznościowy list odczytał Sekretarz Stanu, Szef Gabinetu Kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski.
Uczestnicy
uroczystości pogrzebowych
śp. Marii Jedlińskiej-Adamus
Szanowni Państwo!
Z głębokim żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Pani Marii Jedlińskiej-Adamus. Odeszła osoba niezwykłej prawości, mądrości i odwagi, dziennikarka niezłomna. Wspaniale kontynuowała patriotyczne tradycje swojej rodziny, z grona której aż dziewięć osób było więzionych za wierność Polsce wolnej i niepodległej – w tym także ojciec Pani Marii, Władysław Jedliński ps. Nemo, uczestnik wojny obronnej 1939 roku, żołnierz ZWZ-AK oraz Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.
Choć służyła Ojczyźnie przede wszystkim słowem, była też człowiekiem czynu. Potrafiła gromadzić wokół siebie podobnie myślących, dzielnych ludzi, oddanych sprawie Polski oraz godnego upamiętnienia naszych narodowych bohaterów. Była autorytetem środowisk patriotycznych w kraju i na całym świecie. Szczególnym szacunkiem i atencją darzyła ją Polonia. Założony i redagowany przez nią – nie bez znacznych przeszkód – tygodnik „Nasza Polska”, a także wydana przed dwoma laty książka wspomnieniowa Pani Marii są i pozostaną nie tylko pamiątkami jej osobistych zasług. To również cenna dokumentacja trudnego czasu, w którym przyszło jej żyć, dziesięcioleci jej zmagań o prawdę, wolność i sprawiedliwość.
Do rangi pięknego symbolu urasta fakt, że swoją misję Pani Maria pełniła dosłownie do ostatnich chwil swojej ziemskiej wędrówki. Zapalając dzisiaj znicz na grobie Pani Redaktor Marii Jedlińskiej-Adamus pamiętajmy, że to dzięki niej i dzięki podobnym jej Polkom i Polakom, dzięki ich niezłomnej nadziei i żarliwej miłości Ojczyzny, płomień prawdy i narodowej pamięci nie tylko nie zgasł, ale – szczególnie w ostatnich latach – świeci coraz jaśniej. Żegnamy ją z szacunkiem i wdzięcznością, z modlitwą i ciepłymi wspomnieniami. Wieczny odpoczynek racz jej dać, Panie.
Krewnym, przyjaciołom, współpracownikom oraz wiernym czytelnikom Zmarłej składam serdeczne wyrazy współczucia.
Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Maria Jedlińska-Adamus spoczęła w rodzinnym grobie na Cmentarzu Bródnowskim.
Fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz