16 ofiar komunizmu zidentyfikował IPN

Ks. Władysław Gurgacz, kapelan oddziału "Żandarmeria" Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców, a także żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych dowodzonych przez kpt. Henryka Flamego "Bartka" znaleźli się wśród ogłoszonych przez IPN 16 zidentyfikowanych ofiar komunizmu.


Uroczystość miała miejsce we wtorek w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, na którą - poza przedstawicielami władz państwowych i instytucji zajmujących się historią i kultywowaniem polskiej pamięci narodowej - przybyły rodziny ofiar.

 

"Prowadzone intensywne prace poszukiwawczo-ekshumacyjne doprowadziły do odnalezienia i zidentyfikowania kolejnych szczątków naszych najbliższych. Dzisiaj, odbierając noty identyfikacyjne, nasi najbliżsi otrzymali swoją należną tożsamość. Walcząc z totalitaryzmem komunistycznym w latach 1944-56, oddali swe życie za w pełni wolną, demokratyczną i bez obcych wpływów Polskę" - powiedział w imieniu krewnych ofiar Stanisław Kawecki - siostrzeniec Stanisława Szajny "Orła" – partyzanta oddziału "Żandarmeria" Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców, który m.in. ochraniał kapelana oddziału ks. Władysława Gurgacza.

 

"Ich niezłomna wola walki dopiero teraz przynosi właściwy skutek. Teraz nasi najbliżsi zostaną pochowani z należnym im hołdem i szacunkiem, już nie jako osoby nieznane, ale jako bohaterowie" - dodał Kawecki.

 

Podczas ceremonii IPN ujawnił imiona, nazwiska i biogramy 16 osób, które zginęły w wyniku działań komunistycznego aparatu terroru; ich szczątki specjaliści Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN wydobyli w ostatnich latach w różnych miejscach w Polsce z bezimiennych mogił. Identyfikacji DNA dokonały z kolei zewnętrzne instytucje działające na zlecenie Instytutu. Noty identyfikacyjne, które otrzymali krewni, to dokumenty potwierdzające tożsamość ich bliskich.

 

IPN podał, że wśród zidentyfikowanych znalazł się ks. Władysław Gurgacz, ps. Sem, kapelan oddziału "Żandarmeria" Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców, który został skazany na śmierć 14 sierpnia 1949 r. Wyrok wykonano miesiąc później na dziedzińcu więzienia przy ul. Montelupich w Krakowie. Szczątki kapłana zostały odnalezione jesienią 2018 r. podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych przez IPN na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

 

Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN odnalazło również szczątki siedmiu żołnierzy Zgrupowania Narodowych Sił Zbrojnych dowodzonych przez kpt. Henryka Flamego, ps. Bartek, którzy w 1946 roku zostali podstępnie uwięzieni i zamordowani w ramach operacji UB/NKWD o kryptonimie "Lawina". Ich szczątki IPN ekshumował w miejscu byłego poniemieckiego lotniska polowego pod Starym Grodkowem. Żołnierze NSZ zostali wywiezieni w to miejsce we wrześniu 1946 r.

 

Imiona, nazwiska oraz biogramy wszystkich 16 ujawnionych przez IPN ofiar znajdują się na stronie internetowej Instytutu Pamięci Narodowej.

 

W ceremonii ogłoszenia imion i nazwisk ofiar komunizmu wzięli udział przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, rządu, parlamentu, Wojska Polskiego, a także wielu instytucji, w tym m.in. IPN, Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Wojskowego Biura Historycznego i placówek muzealnych.

 

Prezes IPN Jarosław Szarek zwrócił uwagę, że wszystkie ujawnione we wtorek osoby zginęły nie w trakcie, ale po drugiej wojnie światowej. "To ich dotknęło +wyzwolenie+, które wkraczało tutaj od 1944 roku. Zostali +wyzwoleni+ od wolności, prawdy, niepodległości i życia. Tak jak blisko 50 tysięcy naszych rodaków - ofiar władzy komunistycznej w pierwszym dziesięcioleciu Polski komunistycznej" - powiedział Szarek, przypominając, że również w późniejszych latach PRL-u komunistyczne władze dokonywały zbrodni np. na robotnikach Wybrzeża w grudniu 1970 r. i w okresie stanu wojennego.

 

"Dzisiaj, we współczesnym świecie, wielu chce nas nadal +wyzwalać+. +Wyzwalać+ od Boga, od pamięci, a niektórzy nawet chcą nas wyzwalać od Bożego Narodzenia, +wyzwalać+ od rodziny; od wszystkiego tego, co dało siłę tym ludziom, tamtemu pokoleniu" - dodał prezes IPN.

 

Podczas uroczystości odczytano także listy od prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego.

 

"Dotąd zidentyfikowano szczątki ponad 100 osób zamordowanych przez zbrodniczy, totalitarny reżim i potajemnie pogrzebanych. To bardzo wiele. Ale to też nadal dopiero początek ogromnego dzieła, które musi być kontynuowane. Rzeczpospolita jest to winna wszystkim tym, którzy za wierność jej zapłacili najwyższą cenę własnego życia" - napisał prezydent Duda. Z kolei szef rządu ocenił, że odzyskanie tożsamości przez ofiary, m.in. dzięki wysiłkowi IPN, to tryumf prawdy i sprawiedliwości. "Najbardziej bolesna była anonimowa śmierć i pochowanie w bezimiennej mogile" - zauważył Morawiecki.

 

Poprzednia uroczystość odbyła się 17 czerwca 2019 r. Przedstawiono wówczas imiona, nazwiska i sylwetki 24 osób zidentyfikowanych osób.

 

Instytut Pamięci Narodowej od wielu lat podejmuje działania poszukiwawczo-ekshumacyjne szczątków ofiar totalitaryzmów na terenie całego kraju, a także poza jego granicami. Do tej pory przeprowadzono prace w wielu lokalizacjach w Polsce, a także m.in. na Litwie, w Niemczech, a od niedawna Ukrainie. IPN ma na celu odnalezienie i identyfikację szczątków Polaków, którzy zginęli w wyniku działań systemów totalitarnych i zbrodni dokonywanych na polskiej ludności.

 

 

PAP


03-12-2019 admin   IPN

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis