Z archiwalnej strony można korzystać:
Ziemowit Miedziński, emerytowany profesor kilku szkół wyższych, wydał we wrocławskiej oficynie „Wektory” książkę „Tryumf czerwonych miernot”, poświęconą komunistycznemu szkodnictwu w polskiej nauce i jego kontynuacji w Trzeciej RP/PRL-bis, z takimi profesorami – agitatorami liberalnego lewactwa, jak Jan Hartman (UJ), Stefan Niesiołowski ( UŁ) czy Magdalena Środa oraz Hanna Gronkiewicz-Waltz (UW).
Jest to już druga pozycja tego autora o podobnym kierunku tematycznym - pierwsza to „Dyktatura ciemniaków,” opublikowana w wydawnictwie „Capital”. Warto
zwrócić uwagę, że znalezienie wydawcy dla tych tytułów było dla Miedzińskiego dużym problemem: w naszej rzeczywistości obowiązuje wobec ludzi i zjawisk z tamtych lat oraz w stosunku do ich kontynuatorów „miękki kurs”, natomiast ten autor mówi o nich bezwzględną prawdę, i to niepokornym językiem. Usunięty z uczelni i pozbawiony pracy na szereg lat ( wszelkie próby zatrudnienia pozostawały bez rezultatu), poznał perfekcyjnie środowisko, o którym pisze. „Proszę pana, ja nawet w bibliotece nie mogę pana zatrudnić,” powiedział mu rektor uniwersytetu, w którym przedtem Miedziński jako docent pracował. .
Że książkę tę spotkają napaści ze strony zakamieniałego uczelniano-medialnego lewactwa, trudno wątpić. Jak i w to, że przeczytać ją koniecznie trzeba, aby rozszerzyły się choć trochę – wciąż zawężone – umysłowe horyzonty Polaków.
Zbigniew Żmigrodzki
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz