Siły nieczyste

Doznajemy w Polsce rozwiniętej ofensywy zbiorowych sił nowej

ideologii i jej narzędzi: „liberalizmu” połączonego z moralnym relatywizmem, wojującym ateizmem, wszechstronną obyczajową dewiacją. Cel jest jasny: zburzenie podstaw cywilizacji chrześcijańskiej, aby ją zastąpić opresją libertyńskiego totalitaryzmu na wzór systemów Stalina i Hitlera.

 


Doznajemy w Polsce rozwiniętej ofensywy zbiorowych sił nowej ideologii i jej narzędzi: „liberalizmu” połączonego z moralnym relatywizmem, wojującym ateizmem, wszechstronną obyczajową dewiacją. Cel jest jasny: zburzenie podstaw cywilizacji chrześcijańskiej, aby ją zastąpić opresją libertyńskiego totalitaryzmu na wzór systemów Stalina i Hitlera. Polskie społeczeństwo, kierując się słusznym rozpoznaniem, wybrało w r. 2015 do rządzenia ugrupowanie polityczne, zapowiadające „dobrą zmianę”. Poprzednio, w latach 1989 – 2015, mieliśmy do czynienia z niby nową władzą, ale zaprogramowaną przez formalnie odchodzących od rządów podległych Sowietom komunistów. Złożyli się na nią ich dotychczasowi - jawni i tajni współpracownicy, fałszywi katolicy oraz żądni korzyści ludzie z różnych środowisk. Z czasem, pod wpływem panującej w Zachodniej Europie politycznej lewicy, ukształtowała się ukierunkowana szczególnie na Polskę, agresywna i wyrosła na Zachodzie lewacka ideologia LGBT ( Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender – w nazwie łącząca kierunki seksualnych zboczeń. Przy dużym politycznym, finansowym i medialnym wsparciu państw zachodnich, Unii Europejskiej i szeregu lewicowo - liberalnych rządów świata, a w Polsce zaangażowaniu „Platformy Obywatelskiej” i pozostałej lewicy politycznej, powstały grupy prowadzące aktywną działalność ideologiczną, organizujące imprezy propagandowe – pochody, marsze, „parady”, wszczynające publiczne awantury: antyspołeczne, antyrządowe i antykościelne. Ta „ zaraza”, kolejna po komunistycznej, opanowała przeważającą część mediów, wciska się do świadomości ludzkiej, zainfekowała szkolnictwo i wychowanie. Popiera natarczywą ekspansję mniejszości niemieckiej, będąc pod wpływem chcącego odzyskać utracone terytoria sąsiada. Mnożą się bandyckie napaści na księży, wtargnięcia do świątyń, zakłócanie nabożeństw, niszczenie ołtarzy i narzędzi liturgicznych. Towarzyszy temu marazm władzy świeckiej i kościelnej , niemal bezczynna policja, niesprawiedliwe, stronnicze sądy, niereagujące prokuratury. Rozbuchana dzicz nic sobie z niczego i nikogo nie robi. Władze „dobrej zmiany” tkwią w niezrozumiałym letargu...Główny kierunek nienawistnej agresji zjednoczonego, postkomunistycznego lewactwa, za pomocą kompleksu zboczeń, widoczny jest jak na dłoni: tradycja narodowa, polski katolicyzm, religijność, moralność chrześcijańska. Trzeba tę nawałę wrogości czynnie odpierać, inaczej jako normalne społeczeństwo przestaniemy istnieć. Wszelkie zachęty do „spokoju”, „siedzenia cicho”, powszechnego „miłowania się” – to zwyczajna, szkodliwa dywersja.


Zbigniew Żmigrodzki

 


25-08-2019 admin

Komentarze

  • W Plocku Matke Boska sprofanowali.U Trzaskowskiego szambo wybilo- plynie do Plocka....

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis