1050. rocznica Chrztu Polski  za nami

Musicalem, uwielbieniem i uroczystą Eucharystią na stadionie INEA w Poznaniu, której przewodniczył legat papieski kard. Pietro Parolin zakończyły się centralne obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski. Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej wezwał, abyśmy byli w świecie znakami miłosierdzia i świadkami Chrystusa.

 


 "Niech Jubileusz będzie okazją do ponownego odkrycia korzeni wiary i jej umocnienia poprzez dawanie jej innym, aby być w świecie znakami miłosierdzia i świadkami zmartwychwstania Chrystusa" - podkreślił kard. Parolin. W liturgii uczestniczyli przedstawiciele wszystkich Diecezji, duchowieństwo i wierni, reprezentacja Polskiej Rady Ekumenicznej, licznie przybyła młodzież oraz rodziny. Stadion INEA stał się wielką areną radości i wdzięczności za 1050 lat chrześcijaństwa w Polsce. Z Diecezji Warszawsko-Praskiej do Poznania przyjechali m.in. klerycy i diakoni z WSD DW-P wraz z rektorem ks. Krzysztofem Warchałowskim oraz młodzież z ks. Januszem Kopczyńskim, Diecezjalnym Duszpasterzem Akademickim.

Eucharystia koncelebrowana była przez Nuncjusza Apostolskiego w Polsce abp. Celestino Migliore, licznie zgromadzonych kapłanów, zagranicznych biskupów i polskich hierarchów, którzy w Gnieźnie i Poznaniu uczestniczyli w 372. Zebraniu Plenarnym KEP. Oprawę muzyczną zapewniło 1050 chórzystów, którzy wykonali jubileuszowy hymny "Gdzie chrzest, tam nadzieja", który skomponował Leopold Twardowski.

 

Podczas historycznej Mszy Świętej na stadionie w Poznaniu dwie kobiety zostały ochrzczone, przyjęły sakrament bierzmowania oraz po raz pierwszy przystąpiły do Komunii Świętej. "Wasza tak liczna i gorliwa obecność ukazuje, że Pan żyje i działa, że Chrzest Polski, który miał miejsce 1050 lat temu, nadal wydaje swoje niezliczone owoce łaski. Historia waszego szlachetnego narodu, z jego dramatami i jego wspaniałym odrodzeniem świadczy, że Jezus zmartwychwstał i nie opuszcza swych wiernych uczniów oraz, że Maryja, Jego Matka, nieustannie wstawia się za Polską. Mówią o tym całe dzieje waszej ojczyzny" - podkreślił Legat Papieski. Zachęcał, aby zarówno osobiście, jak i we wspólnocie, pogłębiać swoją relację z Panem Bogiem oraz przekazywać radość Ewangelii.

 

Kard. Pietro Parolin przypomniał słowa papieża Franciszka z listu, w którym Ojciec Święty mianował Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej Legatem Papieskim na 1050. rocznicę Jubileuszu Chrztu Polski: "Kościół w Polsce zawsze utrzymywał szczególną więź z narodem i starał się weselić z tymi, którzy się weselą i płakać z tymi, którzy płaczą" .

 

Legat Papieski zaznaczył, że silna wiara Polaków umocniła nadzieję i moc ducha w dziejach historii naszego kraju. Przypomniał, że uroczystości 1050. rocznicy Chrztu Polski są okazją do wdzięczności za dar wiary i przezwyciężanie trudnych chwil, ale też zachętą do tego, abyśmy nigdy nie traktowali niczego jako osiągnięte raz na zawsze.

 

"Chciałbym i modlę się o to, aby najpiękniejszym owocem obecnych obchodów 1050-tej rocznicy Chrztu Polski było zakorzenienie się coraz silniejszego przekonania, że każdy z nas musi być uczniem-misjonarzem i że cały Kościół, w każdej z jego części składowych i jako całość, musi jaśnieć rysami Kościoła ucznia-misjonarza" - zaznaczył w homilii Legat Papieski, prosząc o to, aby codziennie dziękować Bogu za dar wiary i wszystkie wydarzenia, które zapoczątkował chrzest Mieszka I.

Eucharystia na stadionie zakończyła się apostolskim posłaniem osób świeckich do głoszenia Ewangelii w świecie.

 

Jubileusz 1050. rocznicy Chrztu Polski rozpoczął się 14 kwietnia posiedzeniem obrad Konferencji Episkopatu Polski w Gnieźnie. Tego dnia u źródeł chrzcielnych na Ostrowie Lednickim przy wystawionych relikwiach św. Wojciecha odbyło się ekumeniczne nabożeństwo, podczas którego miało miejsce wspólne wyznanie wiary przez duchownych Kościołów chrześcijańskich, odmówiono również modlitwę "Ojcze nasz". Liturgię w historycznych szatach celebrował Prymas Polski Abp Wojciech Polak, Metropolita Gnieźnieński, podczas której poświęcił jubileuszowy dzwon "Mieszko i Dobrawa", symbol dynastii piastowskiej i tysiącletniej tradycji narody polskiego. Po południu w Katedrze Gnieźnieńskiej kard. Pietro Parolin przewodniczył Eucharystii, w której uczestniczyły władze państwowe i kościelne. W homilii Abp Wojciech Polak podkreślał, aby odważnie sięgać do łaski chrztu świętego oraz przezwyciężać wrogość i niezgodę oraz szukać przebaczenia i pojednania. W Katedrze w Gnieźnie głos zabrał Prezydent Andrzej Duda, który apelował, aby trwać w tradycji i wierze naszych przodków.

Podczas piątkowych uroczystości w Poznaniu po raz pierwszy w historii kraju w Sali Ziemi na Międzynarodowych Targach Poznańskich obradowało Zgromadzenie Narodowe, podczas którego wysłuchano orędzia Prezydenta RP. Kolejnym punktem obchodów była procesja maryjna z kopią Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej z Fary do Katedry Poznańskiej, w której pod przewodnictwem Legata Papieskiego kard. Pietro Parolina celebrowana była dziękczynna Msza Święta za 1050 lat chrześcijaństwa w Polsce. Homilię wygłosił Abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący KEP wzywał m.in. do wierności przyrzeczeniom chrzcielnym. Podczas liturgii odbyło się posłanie misjonarzy. Z Diecezji Warszawsko-Praskiej krzyż misyjny przyjęła s. Dominika Steć ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego.

 

Wierni niekończącymi oklaskami dziękowali polskiemu duchowieństwu za Jubileuszowe uroczystości 1050. rocznicy Chrztu Polski, który jak wielokrotnie podkreślano jest nie tylko nadzieją, ale wielkim zadaniem dla chrześcijan. Potrzeba nam ciągłego pozostawania wiernymi przyrzeczeniom chrzcielnym, dawania świadectwa i bycia odważnymi świadkami Chrystusa.

 

Korespondencja z Gniezna i Poznania: Magdalena Kowalewska

 

Przemówienie Prezydenta RP Andrzeja Dudy wygłoszone 14 kwietnia 2016 w Katedrze Gnieźnieńskiej:

 

"To wzruszający i niezwykle podniosły moment, kiedy stajemy tutaj 1050 lat po dniach, kiedy zapewne w uroczystej oprawie władca tych ziem, książę Mieszko przyjmował chrzest. Kronikarz Gall napisał później, że “światłość rozświetliła tę ziemię”. Światłość rozświetliła Polskę, bo ten chrzest, początek rzeczywistości naszej polskiej historii, miał dwa wymiary. Miał wymiar duchowy, niezwykły, bo przyniósł tutaj nową religię, w której większość Polaków trwa do dzisiaj, bo dał podwaliny dla tworzenia nowoczesnego państwa. Nowoczesnego jak na tamte czasy na pewno, bo przyniósł coś nowego. Ale przyniósł nowoczesność, która ma charakter trwały, która ma charakter uniwersalny. Te dwa elementy, ten duchowy i ten państwowy, zaplotły się i trwają.

 

Trwają choć były w historii momenty, gdy ten element państwowy znikał. Znikał na skutek gniewu, wojny, agresji jaka przychodziła polską ziemię i dotykała Polaków. Ale właśnie dzięki temu co przyniósł chrzest w dusze ludzi tu mieszkających, pokolenia nigdy nie pozwoliły wyprzeć z siebie polskości. Nigdy nie pozwoliły sobie odebrać tego, dzięki czemu budowana była tradycja, kultura, wspólnota. I Polska, nawet gdy znikała z mapy, to wracała. Wracała siłą Polaków i siłą ducha, którego dawał im wiara i chrzest i którego pomagał im chronić Kościół"

 

 


Dodaj komentarz

Redakcja

Wydawnictwo "Szaniec"
ul. Dobra 5/1
00-384 Warszawa
naszapolska@onet.pl
tel. 22 826 44 65

Warto wiedzieć

"Miś" Kamiński i Andrzej Morozowski sporządzili kiedyś chwalebne "dzieło" pt. "Koniec PiS-u". Rzeczywistość okazała się inna: to ich "Platformę" może czekać koniec. Zastąpi ją KOD lub "Nowoczesna" bądź połączenie tych awanturniczych gromad, zarządzone przez niewidocznych sterników antyrządowej rebelii. Tymczasem Tusk chce wyprzeć Schetynę i zastąpić Hanną Gronkiewicz-Waltz. Tylko tak dalej...
 
W "Super Expressie" wyróżnia się jako podgryzacz władzy Sławomir Jastrzębowski. Cytujemy: "KOD wyprzedza PiS  (...) ten ruch, pchany przez niewidzialne a sprawne ręce, dziś zwyciężyłby w wyborach". - Ciekawe, czyje to ręce? Zgłaszają się BND, Mossad,CIA, a chyba i złowrogi Putin. Jednak najpewniej są to ręce którejś z naszych specjalnych, podobno aż siedmiu, służb. Proponujemy dobrze trzepnąć po łapach...

 

 

 

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis