Z archiwalnej strony można korzystać:
Główną siłę antyrządową, a w istocie antypolską, stanowi od wyborów,
przegranych mimo zaangażowania ogromnych środków polityczno-propagandowych i materialnych, oraz wsparcia z zagranicy: od Unii Europejskiej, Niemiec i światowego liberalnego lewactwa – partia zwąca się
teraz „Platformą Obywatelską”. Poprzednie jej „wydania” to „Unia Demokratyczna” i „Unia Wolności”. W programie – laicyzacja społeczeństwa z destrukcją moralności chrześcijańskiej i religii, popieranie dewiacji obyczajowych i seksualnych, narzucanie cenzury poprawności politycznej.
Wszystko pod obłudnymi sloganami wolności, nowoczesności, demokracji.
W rzeczywistości – to nawrót do pogaństwa, obudowany kłamstwem i oszustwem, rozsiewanym przez polityków i większość tzw. dziennikarzy a faktycznie funkcjonariuszy propagandy lewicowo-liberalnej.
Szczególnie ohydne stało się podburzanie przeciwko Polsce w UE, w Niemczech, we Francji, w USA przez polityków nie tylko z PO, ale i z utworzonych jej do pomocy „Nowoczesnej” oraz z wiecznych sojuszników lewactwa, pseudochłopów z PSL (ZSL). Czynny udział w tym procederze mieli w znacznej części „polscy” dyplomaci za granicą, których w porę nie zdymisjonowano. Wywodzący się z poprzedniego układu politycznego, wiernie mu wciąż służyli. Antyrządowi awanturnicy atakują każde posunięcie władz, wszelkie decyzje i ustawy. Co pewien czas podejmują próby zakłócenia porządku publicznego, organizując demonstracje i rozruchy. Powstał oszukańczy „Komitet Obrony Demokracji” do wybryków ulicznych. Największą „operacją” lewactwa była próba obalenia rządu przez zablokowanie Sejmu, aby nie doszło do uchwalenia ustawy budżetowej, i towarzyszące temu uliczne awantury, z napaściami na posłów PiS.
Twierdze układu PO-PSL stanowią lokalne samorządy; ich obrona w dotychczasowej postaci to kolejny ideologiczny front. Przy pomocy Komisji Europejskiej i jej wiceprzewodniczącego, Fransa Timmermansa, szykuje się następną falę antypolskiej agresji. Lewactwo nie może darować Polsce , że laicyzacja i ateizacja, narzucana światu, nie zdołała jej opanować. A pan Timmermans lepiej by zrobił, zajmując się nie tak dawną przeszłością swojego kraju i jego współpracy z Niemcami Hitlera. Ilu członków liczyła popierająca nazizm holenderska partia w latach 40.? 800 tysięcy. A kto wyłapywał i wywoził holenderskich Żydów, jak nie ziomkowie pana T.? Tak zginęła nie tylko Anna Frank, autorka sławnego pamiętnika. Warto za to ludzkość przeprosić, zamiast uzurpować sobie rządy nad Europą i napadać na Polskę, która nie kolaborowała z Hitlerem w najmniejszym stopniu.
Zbigniew Żmigrodzki
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz