Z archiwalnej strony można korzystać:
Jaki będzie? Czy lepszy, czy gorszy, czy taki sam? Stawiamy sobie to pytanie, badając w myśli perspektywy przyszłości: sprawy osobiste i zawodowe, zdrowie, stosunki polityczne w kraju i na świecie.
Ten świat ma się wkrótce skończyć, zapowiadają „jasnowidzący”, ale wróżyli to już wiele razy, podając terminy, z czego nic nie wyszło. W każdym razie, lepiej się przygotować na odejście do wieczności: spisać testament, uporządkować życie. Nawet, gdy z Panem Bogiem nie ma się bliskich stosunków: dwaj ważni polscy politycy nawrócili się na łożu śmierci – czy nie lepiej zrobić to wcześniej, bo ksiądz może wszak do nas nie zdążyć?...
A niech się nikomu nie wydaje, że będzie wiecznie żył: atakował Polskę
w UE wspólnie z potomkami sojuszników Hitlera i jego spadkobiercami,
wzniecał rozruchy antyrządowe w Sejmie i na ulicach, brzydko „pyskował” na PiS i „Kaczora” w mediach i gdzie indziej. Nic z tych rzeczy – wszystko może mu się nagle skończyć, a „dobra zmiana” pozostanie. Egzystujemy bowiem, jak mówi Pismo Święte – tylko „do czasu’. A ten czas , i tak niezbyt długi, może okazać się dla niektórych niespodziewanie skrócony.
I pozostanie po nich, jak po konsumentach u „Sowy i Przyjaciół”, „pusty śmiech pokoleń”. I nawet nie będzie wiadomo, kto kogo nagrał i komu tę „sławę” trzeba
zawdzięczać...
Zbigniew Żymigrodzki
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz