Z archiwalnej strony można korzystać:
Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Wstępnie przygotowano cztery dokumenty, ale przyjęto ten, który poparło pięć grup politycznych: chadeków, socjalistów, zielonych, liberałów i komunistów.
Parlament Europejski jest poważnie zaniepokojony, że paraliż Trybunału Konstytucyjnego w Polsce zagraża demokracji, prawom człowieka i praworządności.
Głosowanie nad rezolucją w sprawie Polski rozpoczęło się od wniosku o jego przełożenie, złożonego przez Europejską Partię Konserwatystów i Reformatorów. Jej szef Syed Kamall wystąpił z polską flagą w klapie.
Jadwiga Wiśniewska, eurodeputowana PiS, przed głosowaniem przypomniała, że Komisja Europejska przez 3 miesiące nie potrafiła odpowiedzieć, na jakich podstawach prawnych oparta jest ingerencja Komisji Europejskiej w sprawy polskie.
Eurodeputowany Ryszard Legutko powiedział: Parlament Europejski postawił się w roli strony w sporze o Trybunał Konstytucyjny w Polsce. Ta rezolucja jest szkodliwa, absurdalna i przeciwskuteczna. To bardzo niedobrze, jeśli PE pośrednio, ale bardzo wyraźnie przekazuje Polakom przesłanie: chcemy, by Trybunał Konstytucyjny był zdominowany przez przedstawicieli jednej partii.
Ryszard Czarnecki skomentował: Parlament Europejski pokazał, że odrywa się od rzeczywistości. Chce być jednocześnie prokuratorem i sędzią w sprawach naszej ojczyzny. Przypomniał, że podobne rezolucje dotyczące rządu Viktora Orbana na Węgrzech skonsolidowały społeczeństwo węgierskie.
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz