Kolejny cud eucharystyczny w Polsce

12 kwietnia w parafii św. Jacka w Legnicy odbyła się konferencja prasowa, podczas której zaprezentowano wyniki badania zjawiska, które miało miejsce między 25 grudnia 2013 r. a 4 stycznia 2014 r.


25 grudnia 2013 r. podczas udzielania Komunii św. wiernym kapłanowi upadła na posadzkę konsekrowana Hostia. Została podniesiona i złożona do kielicha z wodą, aby – jak przewidują zalecenia liturgiczne – nastąpiło rozpuszczenie komunikantu. Kielich umieszczono w tabernakulum. 4 stycznia 2014 r. jeden z kapłanów stwierdził, że konsekrowany komunikant nie rozpuścił się, lecz na 1/5 jego powierzchni pojawiło się przebarwienie.

 

Ówczesny biskup legnicki – Stefan Cichy, powołał komisję, której zadaniem było obserwowanie tego zjawiska. W lutym 2014 r. z komunikantu wyodrębniono fragment materii koloru czerwonego i złożono na korporale. Komisja zleciła przebadanie próbki odpowiednim instytucjom, w której był m.in. Zakład Medycyny Sądowej, który wydał następujące oświadczenie: „W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego. (…) Całość obrazu (…) jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego (…) ze zmianami, które często towarzyszą agonii. Badania genetyczne wskazują na ludzkie pochodzenie tkanki”.

 

Obecny biskup – Zbigniew Kiernikowski w styczniu 2016 r. przedstawił całą w Kongregacji Nauki Wiary. Zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej, polecił księdzu proboszczowi kościoła św. Jacka w Legnicy przygotowanie odpowiedniego miejsca dla wystawienia Relikwii tak, aby wierni mogli oddawać Jej cześć. Poprosił również o udostępnienie przybywającym osobom stosownych informacji oraz o prowadzenie systematycznej katechezy, która pomagałaby właściwie kształtować świadomość wiernych w dziedzinie kultu eucharystycznego. Polecił nadto założenie księgi, w której byłyby rejestrowane ewentualne uzyskane łaski oraz inne wydarzenia mające charakter nadprzyrodzoności.

 

17 kwietnia w kościołach diecezji legnickiej zostanie odczytany list księdza biskupa do wiernych.

To już drugi, przypadek cudu eucharystycznego w Polsce, poprzedni miał miejsce w Sokółce w 2008 r. Mimo, że dwaj niezależni patomorfolodzy doszli do podobnych wniosków, to ich wyniki zostały zakwestionowane. I do dziś ta sprawa nie została rozstrzygnięta.


13-04-2016 admin

Komentarze

  • Spk

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis