Nie potrzebujemy guwernantki do dialogu z Izraelem

Niemcy w osobie ministra spraw zagranicznych Sigmara Gabriela wyświadczają nam niedźwiedzią przysługę. Niby przyznają wprost, że ponoszą winę i odpowiedzialność za drugą wojnę światową, jednakże nie wiadomo w jakim celu poruszają jednostkowe przypadki współpracy Polaków z Niemcami. Czyżby niewywołani do tablicy chcieli zinterpretować wygodnie dla siebie historię? Chcąc przy nadarzającej się okazji podzielić się odpowiedzialnością za mordy na narodach i wciągnąć w nią naród polski.


Czemu nie, skoro do tej pory wypłacają wysokie odszkodowania Żydom. Istna dyplomacja w bismarckowskim wydaniu. Dopiero teraz widać, jaką pracę wykonały środowiska, którym zależało, by na całym świecie utożsamiano ofiary obozów koncentracyjnych głównie z Żydami. Tym samym z obszaru martyrologii wyeliminowano inne narody, które doświadczyły tej samej kaźni, a przede wszystkim Polaków. Usunięto w cień miliony nieżydowskich ofiar. Polscy byli więźniowie obozów koncentracyjnych już dawno sygnalizowali pomijanie ich cierpienia w obozach koncentracyjnych i zadziwiającą niewiedzę na ten temat obywateli innych nacji. Ten cień dawał miejsce na narrację głośniejszych - propagatorów żydowskiego holokaustu. Okazało się, że nadmierne promowanie w Polsce holokaustu Żydów doprowadziło do pomniejszenia martyrologii naszych rodaków i przyjmowania obcych narracji. Kuriozalne i tragiczne w skutkach jest to, że narrację „wstydu i winy Polski” podejmują nie tylko zagraniczni dyplomaci, ale i polscy parlamentarzyści. Ci, którzy winni bronić polskiej racji stanu. Jaki cel przyświeca takim Polakom, którzy tak ochoczo szkalują polską kartę historii. W czyim interesie wypowiada się były prezydent Warszawy Marcin Święcicki, gdy Polaków wskazuje jako zbiorowość odpowiedzialną za pogromy Żydów? W kraju z powodu nowelizacji ustawy o IPN  rozpoczęła się istna wojna domowa. Tylko podstawowe pytanie brzmi: wojna kogo z kim? Bo na pewno nie Polaków  z Polakami.

 

Ewa Mirgos, Ewa Tylus

 

 

 

fot.: Jarosław Praszkiewicz /auschwitz.org

Na zdjęciu: Uroczystość w 73. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau na terenie Muzeum


11-02-2018 admin

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Warto wiedzieć

"Miś" Kamiński i Andrzej Morozowski sporządzili kiedyś chwalebne "dzieło" pt. "Koniec PiS-u". Rzeczywistość okazała się inna: to ich "Platformę" może czekać koniec. Zastąpi ją KOD lub "Nowoczesna" bądź połączenie tych awanturniczych gromad, zarządzone przez niewidocznych sterników antyrządowej rebelii. Tymczasem Tusk chce wyprzeć Schetynę i zastąpić Hanną Gronkiewicz-Waltz. Tylko tak dalej...
 
W "Super Expressie" wyróżnia się jako podgryzacz władzy Sławomir Jastrzębowski. Cytujemy: "KOD wyprzedza PiS  (...) ten ruch, pchany przez niewidzialne a sprawne ręce, dziś zwyciężyłby w wyborach". - Ciekawe, czyje to ręce? Zgłaszają się BND, Mossad,CIA, a chyba i złowrogi Putin. Jednak najpewniej są to ręce którejś z naszych specjalnych, podobno aż siedmiu, służb. Proponujemy dobrze trzepnąć po łapach...

 

 

 

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis