Z archiwalnej strony można korzystać:
„Nie jest dobrze, Marcinie” – powiedziała krowa do Marcina w „Indyku” Mrożka. Tę trafną opinię trzeba tylko potwierdzić: ośmieliliśmy się nie wybrać w 2015 roku ferajny ustanowionej w Magdalence do ciągłego rządzenia Polską, więc rozpętało się tsunami nienawiści i wrogości, szkodnictwa i zdrady wobec polskiego państwa.
Obok wypróbowanych bojowników lewactwa pojawili się nowi; doszły feministki-lewaczki i rozszerzona „żywa cerkiew”, czyli liberalni duchowni różnych szczebli. Władza zorganizowana w porozumieniu z generałem Kiszczakiem przez trzech byłych pezetpeerowców -
Geremka, Kuronia i Michnika, pod patronatem Fundacji Batorego z Aleksandrem Smolarem, miała nieprzerwanie trwać, a tu taki despekt ze strony przeklętych wyborców – Polski tramwajowej, moherów, pospolitego bydła!
Bronią się krzykiem i okupacją eksponowanych miejsc „elity”: sądowe, samorządowe, naukowe, urzędnicze. Grupki awanturników pod Sejmem i sądami; na sztandarach antyrządowe, antymoralne i antyreligijne hasła. Odrażające oszczerstwa i szkalowanie Polski, szukanie wsparcia za granicą. Parady zboczeńców różnorakiej maści, celebryci teatralni i literaccy. „ Zwrócić władzę! Oddać stanowiska!” Nie zejdziemy ze stołków, do których przyssaliśmy się na amen! Wrzaski: demokracja! konstytucja! Choć ani z jednym, ani z drugim nic wspólnego ci krzykacze nie mają.
Zbigniew Żmigrodzki
fot.: Wikipedia/Lupin
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz