Z archiwalnej strony można korzystać:
Awanturnicy, zwący się totalną opozycją (ten przymiotnik zapożyczyli od Goebbelsa, widać się spodobał), wybierają sobie katolickie święta na urządzanie antyrządowych demonstracji w Sejmie. Po tej grudniowej, w Wielkim Poście, przed Wielkanocą, zgłosili wniosek o wotum nieufności i zmianę rządu.
Przemówienie pani Premier przerywali skandalicznym pokrzykiwaniem, świadczącym o wyjątkowym chamstwie – ich wywodów nikt nie przerywał.
Nie mają żadnego prawa, domagając się powrotu do władzy; pod wodzą swoich premierów – Bieleckiego, Buzka, Suchockiej, Tuska i Kopacz zniszczyli gospodarkę, środki masowego przekazu oddali w obce, przede wszystkim niemieckie, ręce. Wypędzili miliony Polaków za granicę, pozbawiając ich możliwości zatrudnienia.
A teraz, negując decyzję większości wyborców, prowadzą wojnę z prawowitym rządem, fałszywie oskarżając, kłamiąc i podburzając przeciw Polsce (Lewandowski: „Co tam Aleppo, w Warszawie dzieją się gorsze rzeczy), podjudzają obcych (przykładem choćby Martin Pollack), aby wygadywali
o naszym kraju oszczercze kłamstwa. W polskojęzycznych mediach uprawiają
wyhodowani przez nich
mowę nienawiści.
Niszczenie substancji materialnej i moralnej narodu to wasz „dorobek” – towarzysze i obywatele z PRL-bis rodem. Siedźcie więc cicho!
Zbigniew Żmigrodzki
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz