Przedświąteczne (nie) porządki

Awanturnicy, zwący się  totalną opozycją (ten przymiotnik zapożyczyli od Goebbelsa, widać się spodobał), wybierają sobie katolickie święta na  urządzanie antyrządowych demonstracji w Sejmie. Po tej grudniowej, w Wielkim Poście, przed Wielkanocą, zgłosili wniosek o wotum nieufności i zmianę rządu.


Przemówienie pani Premier przerywali skandalicznym pokrzykiwaniem, świadczącym o wyjątkowym chamstwie – ich wywodów nikt nie przerywał.      

    Nie mają żadnego prawa, domagając się powrotu do władzy; pod wodzą swoich premierów – Bieleckiego, Buzka, Suchockiej, Tuska i Kopacz  zniszczyli gospodarkę, środki masowego przekazu oddali  w obce, przede wszystkim niemieckie, ręce. Wypędzili miliony Polaków za granicę, pozbawiając ich możliwości zatrudnienia.                                                         

       A teraz, negując decyzję większości wyborców, prowadzą wojnę z prawowitym rządem, fałszywie oskarżając, kłamiąc i podburzając przeciw Polsce (Lewandowski: „Co tam Aleppo, w Warszawie dzieją się gorsze rzeczy), podjudzają obcych (przykładem choćby Martin Pollack), aby wygadywali

o naszym kraju oszczercze kłamstwa. W polskojęzycznych mediach uprawiają 

wyhodowani przez nich 

mowę nienawiści.

        Niszczenie substancji materialnej i moralnej narodu to wasz „dorobek” – towarzysze i obywatele z PRL-bis rodem. Siedźcie więc cicho!

 

   Zbigniew Żmigrodzki                                                          

 

 


14-04-2017 admin

Komentarze

  • Z wejściem aparatczyków do naszego kraju, Bolszewicy nie kryli i nie kryją braku okrzesania. A co gorsze, w naszym kraju naszym językiem mówiący ludzie podszywają się pod Polaków. Trzeba przyjąć, że iluś zdrajców za marne srebrniki mamy. Od małych rzecz możemy zacząć np. kupować u swoich, aby pieniądze w naszym kraju zostawały. kupować polskie czasopisma nie niemieckie, piętnować fałszywe wiadomości, itd.
  • Oni o swoich "dokonaniach" doskonale wiedza, ale kto ma im to przypominac, skoro juz za PIS-u zostaliscie zniszczeni jako tygodnik "Nasza Polska" i widokow na wznowienie pisma nie widac, jak Pan Redaktor sam pisal w tekscie noworocznym.Caly ten ciamajdan to wygladal na ustawke, bo nikt nie piniosl konsekwencji, a za blokade Sejmu ok.70000 zl zaplacili podatnicy.To skandal.Moze przykrywka haniebnej zgody PIS na CETA./ Zaczal mi skakac kursor i tekst via tel.,co oznacza, ze mafia czuwa nad tym portalem.


    pisal na Niwy Rok

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis