Z archiwalnej strony można korzystać:
Zasługi Radia Maryja, TV Trwam i wszystkich dzieł toruńskich redemptorystów - dla religii katolickiej, wiary Chrystusowej i Kościoła są ogromne, wprost nieocenione. Twórcę tego wielkiego przedsięwzięcia - o. Tadeusza Rydzyka – należy darzyć wielkim szacunkiem i wdzięcznością. Wiedzą to przeciwnicy Boga i religii – wojujący ateiści, liberałowie - libertyni, przeciwnicy moralności chrześcijańskiej, skupieni wokół lewicujących partii – „Platformy Obywatelskiej” i „Nowoczesnej”.
Dlatego podjęli kolejną napaść na „Radio Maryja” i to dwukrotną: w postaci listu - fałszywego donosu do Papieża Franciszka, a wkrótce potem – artykułu Rafała Pankowskiego, redaktora „Nigdy Więcej”, na łamach „Rzeczpospolitej”, z kłamliwymi i oszczerczymi oskarżeniami o antysemityzm i „nienawiść”. Bronią Radia polscy katolicy, ale aż się prosi, aby zabrała głos hierarchia kościelna. Przecież Radio służy bezustannie od lat Kościołowi – poprzez modlitwy, programy religijne, kazania, homilie, koncerty, pielgrzymki, dyskusje, wykłady, felietony wybitnych osób, Apele Jasnogórskie, transmisje Mszy świętych, różnego rodzaju nabożeństw oraz wielkich uroczystości religijnych i patriotycznych. Budujące audycje dla dzieci i młodzieży, porady lekarskie czy ekologiczne przynosi Radio i Telewizja Trwam. Jak to więc jest ? Czy Przewodniczący Episkopatu albo Kardynałowie nie mogą w obronie Radia wystąpić? Dlaczego?
Zbigniew Żmigrodzki
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz