Z archiwalnej strony można korzystać:
Na glebę naszej wolności upada krew !
Który ciężar przeważy…W niedzielę,14 maja 2017 roku w Królewskim Krakowie odbyła się procesja z Wawelu na Skałkę z tradycją sięgającą XIII wieku. W 1079 roku został zamordowany Stanisław biskup krakowski przez króla Bolesława Szczodrego – Śmiałego. W 1089 r. szczątki zamordowanego biskupa zostały uroczyście przeniesione w wielkiej procesji ze Skałki na Wawel.
Papież Innocenty V ósmego września 1253 roku w Asyżu ogłosił Świętym biskupa. Od tego momentu co roku odbywa się procesja z Wawelu na Skałkę i z powrotem. W procesji tej bierze udział episkopat Polski, kardynałowie, kapłani, goście z Polski i z zagranicy, wielka liczba zakonników i sióstr zakonnych, modlących się za Kraków, Warszawę, Poznań, Lublin, za całą Polskę i świat. W tym uroczystym dniu wyznania wiary ludzie wychodzą w strojach regionalnych, niesione są relikwie świętego biskupa męczennika św. Stanisława, św. Jana Pawła II i wielu świętych i błogosławionych. Ulicami Krakowa idzie pochód tych, co żyli ,,Wczoraj” i tych ci żyją dziś. Jest to wielkie spotkanie Świętych wszystkich epok. Przenikanie się świętości i dzielenie się świętością. Procesję prowadzi krzyż Pana Jezusa. Niesione są relikwie, feretrony, obrazy, sztandary. Niosą je m. in. przedstawiciele cechów miejskich, bractwa kurkowego. W procesji podążają przedstawiciele władz miasta Krakowa, przedstawiciele władz państwowych, wojsko, straż, policja i tłumy wiernych. Dzieci są odświętnie przybrane. Jednym zdaniem: piękna modlitwa serca. A co najbardziej raduje, że przy rządzie wierzącym wszyscy wyznają swoją wiarę odważniej i radośniej uwielbiając Boga w Trójcy Jedynej. I tak jakoś swojsko jak przed laty w ,,Pańskiej Polsce” pięknie wpisuje się w procesję pochód uczonych krakowskich w togach, bractwa kurkowe, a regionalne barwne stroje nadają uroczystości niecodzienny wygląd. Na Skałce odprawiana jest uroczysta suma, której w tym roku przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Wygłosił okolicznościowe kazanie odwołując się do wiersza Kardynała Karola Wojtyły ,,Stanisław”-„Pragnę opisać Kościół - mówił arcypasterz…mój Kościół, który rodzi się wraz ze mną, lecz ze mną nie umiera - ja też nie umieram z nim, który mnie stale przerasta - Kościół: dno bytu mojego i szczyt. Kościół - korzeń, który zapuszczam w przeszłości przyszłość zarazem, Sakrament mojego istnienia w Bogu, który jest Ojcem. Pragnę opisać Kościół - mój Kościół, który związał się z moją ziemią Na glebę naszej wolności upada miecz. Na glebę naszej wolności upada krew. Który ciężar przeważy? Ksiądz Arcybiskup wychodząc od poematu ,,Stanisław” odwołał się do dawnych wieków, ukazał jak po jednej stronie stanęli król Bolesław Szczodry – Śmiały i biskup Stanisław, gdy trzeba było opowiedzieć się wiernością w czasie zmagań Kościoła.Ale gdy trzeba było upominał biskup Stanisław króla broniąc ludu i moralności. Powiedział też że właśnie wtedy od czasów Stanisława biskupa, od jego ofiary z życia powstała Rzeczpospolita. Tak ma wyglądać i dziś nasz kraj i oparty powinien być na prawie moralnym i wierności Bogu. Historia minionych lat pokazała nam różne dzieje. Pokazała nam również wiarę ludu polskiego i zwycięstwo tej wiary w trudnych dziejach naszego narodu. Odniósł się metropolita Krakowski do wielkiego autorytetu jakim cieszył się i cieszy książę kardynał Sapieha, ukazując jego wkład w budowanie Polski w czasach zmagań wojennych. Książe Kard Sapieha wiedział że trzeba podnosić morale narodu sprzeciwiając się sowietyzacji Polski . Sam zabiegał i zapraszał wszystkich do budowy narodu, który powinien być silny i niezależny. Od Polaków Książe Sapieha otrzymał przydomek ,,Książe niezłomny”.
Ksiądz Prymas Stefan Wyszyński nad trumną zmarłego Kardynała Sapiehy powiedział : Był to maż stanu, kochający naród i pragnący silnej Polski - ,,Miłujący Polskę w każdej fazie jej dziejów, nigdy wymówek jej nie czynił, kochał Polskę taką, jaką była. Czy ozdobna jako królowa, czy uboga jak niewolnica, czy sieroca jak tułaczka. Wszystko jedno, przecie zawsze matka, toć Ojczyzna. Kochał wszystko, co w macierzyńskich ramionach Ojczyzny się mieściło”. Nie wstydził się Polski. Miejsca królów bohaterów, na Wawelu mówią nam potomnym o ich zmaganiach o wiarę i dziedzictwo Narodu. Serdecznie dziękujemy Księdzu Arcybiskupowi za piękne, ciepłe i ojcowskie słowa. Niech Bóg obdarzy hojnie łaskami - wdzięczni Krakowianie i nie tylko.
Sanitariuszka Hania
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz