Z archiwalnej strony można korzystać:
Piotr Dmitrowicz o Witoldzie Pileckim.
„Witold Pilecki – Żołnierz Niezłomny, wielki Polak! 68. lat temu został zamordowany strzałem w tył głowy w jednym z warszawskich więzień. Został aresztowany w 1947 roku przez UB i oskarżony o działalność wywiadowczą na rzecz rządu RP na emigracji. Rok później został skazany na karę śmierci. Pilecki nie otrzymał aktu łaski od prezydenta Bolesława Bieruta. Do dziś nie znamy miejsca pochówku rotmistrza. Prawdopodobnie jego prochy spoczywają w pobliżu kościoła św. Katarzyny na Służewie bądź w obrębie kwatery Ł, tzw. „Łączki”. Przez lata PRL-u takich bohaterów jak Witold Pilecki nazywano „faszystami”, zdrajcami kraju. Dziś pamięć o nich się zmienia”– powiedział na antenie Salve TV historyk Piotr Dmitrowicz w rozmowie z Ewą Pietrzak.
ZOBACZ WIDEO: Piotr Dmitrowicz: "68. lat temu Witold Pilecki oddał życie za Polskę!"
„Przypomnijmy dziś w 68. rocznicę śmierci rotmistrza, że dobrowolnie udał się do obozu w Oświęcimiu. Specjalnie dał się złapać, by dla polskiego podziemia zbierać informacje o obozie Auschwitz i zorganizować na jego terenie ruch oporu. Przygotował pierwszą tajną notę na temat ludobójstwa w tym obozie. A niedługo później został skazany przez komunistów na wspomnianą karę śmierci” - dodał Dmitrowicz.
„Dziś pamięć o Pileckim i Żołnierzach Wyklętych powraca w popkulturze. Jego dokonania warto pokazać Europie i światu. Młodzi ludzie zaczynają utożsamiać się z postawami patriotycznymi, a słowa takie jak: „Bóg, Honor, Ojczyzna” nie są już obciachowe. By podtrzymać pamięć o Żołnierzach Niezłomnych należy opowiadać i powtarzać ich historię, być dumnym z tego, że Polska miała takich wielkich ludzi. Myślę, że ważne – co zresztą już coraz częściej się dzieje – aby świętować 1 marca, czyli Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Pokazywać, także poza granicami Polski, nowe postawy i opowiadać tę cześć historii Polski, której miało nie być ”- dodał historyk.„Przypomnijmy dziś w 68. rocznicę śmierci rotmistrza, że dobrowolnie udał się do obozu w Oświęcimiu. Specjalnie dał się złapać, by dla polskiego podziemia zbierać informacje o obozie Auschwitz i zorganizować na jego terenie ruch oporu. Przygotował pierwszą tajną notę na temat ludobójstwa w tym obozie. A niedługo później został skazany przez komunistów na wspomnianą karę śmierci” - dodał Dmitrowicz.
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz