Moja biblioteka

Maj – miesiąc książki. może więc powinienem sobie przypomnieć o mojej bibliotece, która w tym znaczeniu przestała już właściwie istnieć. Była wielka -  książki gromadziłem od dzieciństwa, odwiedzałem księgarnie i antykwariaty 

w Polsce i za granicą. Przejmowałem zbiory rodzinne. Księgozbiór rozrósł się ponad miarę, zaczęło brakować miejsca. Liczyłem, że znajdę kiedyś większe mieszkanie i wszystko dogodnie rozlokuję...


Jednak te nadzieje zawiodły. Trzeba było w końcu pomyśleć, co się z moimi książkami stanie. ale nadszedł czas, gdy niewielu ludzi książki czyta,

jeszcze mniej ich je zbiera. O sprzedaży nie ma raczej mowy, biblioteki dary niechętnie przyjmują. Na szczęście znalazłem nietypowych antykwariuszy  (zwykłe antykwariaty w większości poupadały),sprzedających  książki po całej Polsce ( są jeszcze miejsca, gdzie się czyta) i w obcych krajach. Wywozili ode mnie pełne samochody. Coś jeszcze zostało, ale to już nie to...

   Wśród moich książek miałem ulubione tytuły z dzieciństwa: „Kot w butach”,

„Plastusiowy pamiętnik”, „Pinokio”, „Puc, Bursztyn i goście”, „Serce”Amicisa.

Ponadto wiele rzadkich i cennych pozycji  - stare druki, kompletne serie, prohibita, drugi obieg...Wszystko zniknęło, jak „sen jaki złoty”. Wiem jednak, że przynajmniej część z tego trafi do rąk jakichś mądrych osób i przyniesie pożytek. Niestety,  na tamtą stronę niczego już zabrać się nie da...      

                                                                       Zbigniew Żmigrodzki      


29-04-2018 admin

Komentarze

  • Serce Amicisa...."Maly pisarczyk z Florencji", to byl ,zdaje sie , jeden z rozdzialow...Cudowna ksiazka, ktorej bohaterow pamietam do dzis.Mogliby ja wznowic, chociaz ja czytalam ja w latach 70. , w podstawowce. Chyba to byla nawet lektura szkolna. Szkoda, ze tak Pan rozpuscil pewnie za frico te zbiory.Trzeba bylo odlozyc co cenniejsze biale kruki oraz wydawnictwa II obiegu i puscic je na Allegro lub podobnym portalu.Moglby Pan troche na pocieche odzyskac inwestycji.

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis