Jak donosi "Nasz Dziennik" we wrześniu ruszą kolejne ekshumacje ofiar zbrodni komunistycznych na warszawskiej Łączce. Nie będzie to jednak ostatni etap prac ekshumacyjnych. Jesienny powrót ekipy prof. Szwagrzyka będzie wiązał się z dokładnym z wyznaczeniem obszaru, na którym znajdują się szczątki ofiar.
– Spodziewamy się ujawnienia kolejnych szczątków osób pomordowanych i zakreślenia obszaru, na którym w późniejszym czasie będą prowadzone czynności ekshumacyjne ofiar totalitaryzmu - powiedział "Naszemu Dziennikowi" prokurator Marcin Gołębiewicz, naczelnik pionu śledczego warszawskiego oddziału IPN.

Fot. Nasza Polska
Warto przypomnieć, że w ostatnim czasie zespół prof. Szwagrzyka prowadził prace ekshumacyjne również przy ul.Wałbrzyskiej na warszawskim Służewie, które zakończyły się wkroczeniem policji, przerwaniem prac archeologicznych i zabraniem wydobytych szczątków na polecenie szefa pionu śledczego IPN, prokuratora Dariusza Gabrela i przekazaniem sprawy prokuraturze cywilnej. Oficjalny powód? Jak tłumaczył dziennikarzom prokurator Marek Sosnowski, naczelnik Wydziału Nadzoru nad Śledztwami Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, brak pewności co do tego, że wydobyte szczątki stanowią ofiary zbrodni komunistycznej... Tymczasem dostępne są źródła historyczne oraz relacje świadków, które wskazują na to, że nie ma cienia wątpliwości, iż pochowane w dołach śmierci osoby to ofiary komunistycznego totalitaryzmu.
(MK)

