Żydzi, spekulanci, antyszczepionkowcy

Karol Kwiatkowski19 grudnia, 202118 min

Żydzi roznosili tyfus, spekulanci wykupywali towar ze sklepów, antyszczepionkowcy zabierają miejsca w szpitalach itd. Zresztą wszystkie te grupy mają dużo więcej na „sumieniu”. Ale jedno ich łączy. Są wrogiem społeczeństwa i trzeba ich wyplenić.

Dzięki sprytnej propagandzie i rozmaitym manipulacjom łatwo wzbudzić w części społeczeństwa strach, który jest uczuciem instynktownym. Strach sprawia, że poszukujemy obrońcy oraz powoduje, że racjonalne argumenty przestają działać. Strach wymusza na ludziach reakcję i pozbawia nas resztek racjonalnego myślenia.

Zarządzanie strachem jest zatem bardzo skuteczną metodą kontrolowania społeczeństwa i pozwala osiągnąć rozmaite cele, np. polityczne i gospodarcze. Im bardziej społeczeństwo boi się danego zagrożenia, tym większe przypisuje mu prawdopodobieństwo zaistnienia. We współczesnej Polsce o wiele silniej obawiamy się zakażenia wirusem i śmierci w wyniku tego zakażenia niż z powodu raka lub chorób serca.

Zagrożenie trzeba potęgować, gdyż wszystko powszednieje. Dlatego pojawiają wciąż nowe mutacje wirusa o coraz gorszym obliczu. Łatwo to zrobić manipulując danymi o śmiertelności w wyniku zakażenia. Trzeba też pokazać rozwiązanie: eksterminację Żydów, skazanie spekulantów, ograniczenie wolności dla antyszczepionkwców lub ich przymusowe wyszczepienie.

– Są już przecież objawy pojawienia się chorób bardzo niebezpiecznych i dawno niewidzianych w Europie: cholera na wyspach greckich, dyzenteria w Wiedniu, niektórzy mówią o jeszcze innych, jeszcze cięższych chorobach. No i są pewne przecież różnice związane z geografią – różnego rodzaju pasożyty, pierwotniaki, które nie są groźne w organizmach tych ludzi, mogą tutaj być groźne – mówił Jarosław Kaczyński w 2015 r.

– Osoby, które powołują się na wolność w kontekście szczepień, może nieświadomie, odwołują się do tezy, iż człowiek człowiekowi wilkiem. To skrajny egoizm. Granicą wolności są prawa innych ludzi. Nie wolno innych narażać na pozbawienie zdrowia czy życia – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości latem 2021 r.
– Państwo ma obowiązek uczynić wszystko, żeby doprowadzić do najwyższego stopnia zabezpieczenia przed zarazą, jaką jest COVID-19. Uważam, że nie można kierować się w tej sytuacji myśleniem o tym, aby nie narażać się jakiejś grupie wyborców. Trzeba kierować się dobrem ludzi – tłumaczył. –  Państwo musi robić wszystko co możliwe, aby chronić swoich obywateli przed zarazą. Nie można ulegać tym, którzy mają kłopot z analizą sytuacji i zbyt niski poziom empatii. Politycy muszą brać odpowiedzialność za trudne decyzje i ponosić ich ryzyko. Jesteśmy w stanie w ciągu tygodnia zaszczepić 5 milionów ludzi – podkreślił prezes PiS.

Bardzo łatwo podzielić społeczeństwo poprzez dychotomię „my – oni”, „Zaszczepieni – antyszcepionkowcy”, „Niemcy – Żydzi”, „Robotnicy – kapitaliści”. Kolejną metodą jest tworzenie uprzedzeń, które łatwo wygenerować i upowszechnić poprzez częsty kontakt z zestawieniami pojęć z prostymi komunikatami: „muzułmanin – terrorysta”, „Żyd – tyfus”, „antyszczepionkowiec – epidemia, śmierć”.

Kolejną metodą jest ośmieszanie i deprecjonowanie: antyszczepionkowcy, spekulanci, podludzie, foliarze, płaskoziemcy, kozojeb*y, itd. W żadnym wypadku nie wolno dopuścić do jakiekolwiek debaty w przestrzeni publicznej z wrogami narodu. Nie wolno pozwolić, aby mogli się swobodnie wypowiadać i protestować.

– Strach polityczny nie jest już strachem naturalnym. Trzeba ludzi najpierw zastraszyć w taki sposób, aby państwo jawiło się niczym Bóg – powiedział Zbigniew Baumann.

Żyjemy w dziwnych czasach. Lekarz nie przyjmie chorego, bo się boi, że się zarazi. Zanim przyjmą cię do szpitala, bo masz zawał lub udar najpierw muszą pobrać wymaz i sprawdzić czy nie masz koronawirusa, a ty sobie człowieku umieraj na SORze lub w karetce. Jesteś chory, siedź w domu bez pomocy, a leczyć cię będzie ktoś przez telefon paracetamolem. Przykłady by można mnożyć. Wszyscy je znamy z autopsji.

Pytanie brzmi: czy będziemy się na to godzić, czy starczy nam sił i determinacji, aby się skutecznie przeciwstawić. Ile jeszcze umęczony naród wytrzyma? Czy zrobią nam drugą Australię? Jeszcze kilka lat temu jakby ktoś nam obiecał, że w Polsce będzie druga Australia, to wszyscy by go po stopach całowali. Teraz brzmi to jak koszmar. Auschwitz nie wzięło się znikąd. Obozy koncentracyjne już są. Na razie nikt nie strzela na ulicach do niezaszczepionych, ale całe miasteczka podejrzane o możliwy kontakt z wirusem są wywożone do obozów koncentracyjnych zwanych miejscami kwarantanny.

Niech Bóg ma nas w swojej obronie, ale wiara bez uczynków jest martwa. Czas się zjednoczyć. Czas się przeciwstawić.

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Jeden Komentarz

  • Nick

    2 stycznia, 2022 at 11:08 am

    Ludzi wywożeni do obozów do ostatniej chwili nie wierzyli, że człowiek człowieka może potraktować w tak okrutny sposób. Dopiero oczy im się otwierały gdy stali przed komorami gazowymi. Wiedzieli że już za późno… Szli jak barany – na rzeź.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

dziewiętnaście − piętnaście =