Hipokryzja lewicy

Karol Kwiatkowski5 grudnia, 20219 min

Hipokryzji lewicy nie trzeba nikomu udowadniać, ale czasami krew człowieka zalewa jak słyszy naszych, i nie tylko naszych, polityków z lewej strony sceny politycznej.

Zamordystyczne zapędy lewicy i brak szacunku dla życia i godności ludzkiej są znane od czasów Lenina. Zbiorowe mordy popełnione przez reżimy państw komunistycznych w XX wieku zamykają się łączną liczbą ofiar szacowaną pomiędzy 85 a 100 milionów ludzi. Tylko Wielki głód – Hołodomor, spowodował śmierć około 6–10 milionów ludzi. Dla porównania w czasie II wojny światowej zginęło ok. 60 mln. ludzi. Tak. Komuniści zabili więcej ludzi niż Hitler.

Wanda Nowicka, i zapewne nie tylko ona, napisała dziś na TT: „Lewica mówi jasno: TAK dla życia, TAK dla obowiązkowych szczepień!”.

Tak dla życia? Ale pod warunkiem, że nie dotyczy to dzieci nienarodzonych, obłożnie chorych i starców – aborcja i eutanazja. Szlag może człowieka trafić, jak czyta takie bzdury i wybiórczość w szanowaniu ludzkiego życia. Życie ludzkie jest wartością niemierzalną i jako takie nie podlega prawom ludzkim. Człowiek nie może decydować o życiu innych ludzi. Dlatego jestem przeciwny aborcji, eutanazji i karze śmierci. A lewica wartościuje życie ludzkie jak im wygodniej. Raz tak dla życia, raz nie dla życia!

Lewica stoi, teoretycznie, na straży mniejszości i środowisk lub osób prześladowanych, no chyba, że sama ma ich prześladować, to wtedy to jest dobre. Bo czyż nie najmniejszą z mniejszości jest pojedynczy obywatel? Czyż nie należy szanować jego woli, nawet jeśli hipotetyczna większość myśli inaczej? Czyż wola człowieka, który nie chce przyjąć jakiekolwiek preparatu medycznego nie jest święta? Przede wszystkim gwarantuje mu to prawo, czyli też Konstytucja, którą jeszcze niedawno lubili sobie mordy wycierać lewicowcy.

W Polsce przeciwnym obowiązkowym szczepieniom jest ok. 40 proc. społeczeństwa – wynika z sondażu SW Research dla rp.pl przeprowadzanego na początku grudnia. Czy 40 proc. to mniejszość? Tak! Czy lewica powinna stać na jej straży? Tak! A nie, wróć. Tę grupę to akurat chce prześladować. Dlaczego? Bo to leży w ich genach. Oni lubią być zamordystami i oni lubią się pastwić nad innymi, nad tymi, którzy myślą inaczej niż lewica.

Tak dla obowiązkowych szczepień! A gdzie poszanowanie prawa ustanowionego i praw człowieka. Acha, prawa człowieka, według lewicy, nie dotyczą nienarodzonych dzieci, ale to grubszy temat, nie na objętość tego skromnego felietonu.

– Jakikolwiek przymus wprowadzany w związku ze szczepieniami na Covid-19 jest niezgodny z konstytucją. Ta gwarantuje bowiem wszystkim obywatelom prawo do ochrony zdrowia. Jej art. 30 mówi też wprost o godności człowieka, tak więc zmuszanie go do poddania się takiej czynności jest jej obrazą – człowiek nie jest własnością państwa – powiedział dla Rzeczpospolitej konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski.

– Jeżeli będzie ktoś uchylał się od szczepień – uważamy, że powinien podlegać karze grzywny” – podkreślał szef Lewicy, Włodzimierz Czarzasty. Czym pokazał, że poszanowanie prawa ma głęboko w d***ie. Po pierwsze z polskim prawem, a po drugie kar jest też sprzeczne z Kartą Praw Podstawowych Unii Europejskiej, czyli bogiem lewicy.

Poseł Adrian Zandberg stwierdził, że aby odzyskać kontrolę nad sytuacją w służbie zdrowia potrzebne są obowiązkowe szczepienia, paszporty covidowe i ograniczenia dla osób niezaszczepionych, czyli mówiąc wprost segregacja sanitarna i prześladowanie pewnej grupy osób.

Politycy lewicy bez jakiejkolwiek zadumy i zastanowienia ogłosili swoje stalinowskie propozycje pod pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie.

Nudne już jest udowadnianie, że zaszczepieni również chorują, zarażają i umierają, że paszporty covidowe nic nie dają, że restrykcje nie ograniczają transmisji wirusa itd. W utopijnym, zaszczepionym świecie lewicy nie ma COVID-19, ale jest… No właśnie, co? Grypa? Zabójcze przeziębienie?

Ostatnie dane wskazują, że rośnie znaczenie epidemiologiczne osób zaszczepionych przeciwko COVID-19 – wynika z artykułu opublikowanego w The Lancet i to też nie dociera do lewicy. Tak na marginesie w Niemczech wskaźnik objawowych przypadków COVID-19 wśród w pełni zaszczepionych („przełomowe infekcje”) jest zgłaszany co tydzień od 21 lipca 2021 r. i wynosił wówczas 16,9% wśród pacjentów w wieku 60 lat i starszych według danych Instytutu Roberta Kocha. Odsetek ten rośnie z tygodnia na tydzień i wyniósł 58,9% w dniu 27 października 2021 r., dostarczając wyraźnych dowodów na rosnące znaczenie w pełni zaszczepionych jako możliwego źródła transmisji wirusa. Czy lewica to wie? Wie, ale pomija w swoim komunistyczno-zamordystycznym rozumowaniu.

Hipokryzji lewicy nie trzeba udowadniać, bo politycy lewicy robią to doskonale i nie musimy ich wyręczać. Wystarczy ich posłuchać i logicznie myśleć, bo logika i lewica nie idą w parze. Warto na koniec wspomnieć o niej odmianie komunizmu: sanitaryzmie, o którym nie wspomina nauka o polityce, ale już niedługo pojęcie to wejdzie na stałe do podręczników politologii.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

19 − dwanaście =