Marta Lempart i jej wandalizm

Karol Kwiatkowski2 grudnia, 20212 min

Marta Lempart przyszła niedawno pod siedzibę PiS i rozlała tam czerwoną farbę. Według Gazety Wyborczej to łagodna, cywilizowana i stosowana na całym świecie forma protestu. Pech chciał, że była tam kobieta, która dba o porządek, czyli sprzątaczka.

Kobieta zajmująca się sprzątaniem zarządała od aktywistki lewicowej, aby posprzątała ten bałagan. Lempart odmówiła i kontynuowała happening dla mediów.

Dziennikarka i aktywistka Maja Staśko napisała: „Filmik z Martą Lempart i panią sprzątającą, która jest wściekła, że jej zniszczyła pracę, jest niestety bardzo sugestywny. Kobieta pracująca kontra twarz kobiecych protestów. Nie ma walki o kobiety bez poszanowania pracy kobiet pracujących”.

Film z tej niechlubnej lewicowej akcji poszedł świat, a Lempart została uznana za przedstawicielkę lewicowego wandalizmu i osobę nieszanującą pracy innych kobiet.

Zaskakiwać mogą reakcje lewicowych dziennikarzy i gapiów, którzy radosnymi okrzykami wyrażali poparcie dla aktu wandalizmu i chcieli, aby to prezes PiSu Jarosław Kaczyński posprzątał po Lempart. Pożyteczni idioci są wszędzie, ale w lewicowych mediach jest ich szczególnie wielu.

– Panie prezesie robota jest – słychać w tle filmiku.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

jeden × dwa =