ZagranicaNorwegia/ 10. rocznica zamachów w Oslo i na wyspie Utoya

Karol Kwiatkowski22 lipca, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Nie wolno pozostawiać nienawiści bez odpowiedzi – powiedziała premier Norwegii Erna Solberg w czwartek podczas pierwszej z zaplanowanych na ten dzień uroczystości w 10. rocznicę zamachów terrorystycznych w Oslo i na wyspie Utoya, w których w sumie zginęło 77 osób.

Przemawiając do ocalałych i rodzin ofiar, szefowa rządu podkreśliła, że w ciągu ostatniej dekady wiele zrobiono, by poprawić gotowość służb bezpieczeństwa i zwalczać wszelkie formy ekstremizmu.

Konserwatywna premier wskazała, że najważniejszym środkiem zaradczym jest „umocnienie się przeciwko nietolerancji i mowie nienawiści”.

W dalszej części dnia odbędą się inne uroczystości, w tym msza żałobna w katedrze w Oslo, podczas której głos zabierze ówczesny premier Norwegii, a obecny sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, a po południu odbędzie się kolejna ceremonia na wyspie Utoya. Na wieczór zaplanowano koncert połączony z przemówieniem króla Haralda V.

22 lipca 2011 roku Norweg Anders Breivik zdetonował ładunek wybuchowy w dzielnicy rządowej Oslo, po czym dokonał masakry na wyspie Utoya, strzelając z karabinu do uczestników obozu młodzieżówki Partii Pracy. Zginęło łącznie 77 osób. Norwegowi nie podobał się sposób sprawowania władzy przez lewicową Partię Pracy, która według niego była zbyt otwarta na imigrantów i działała na rzecz społeczeństwa wielokulturowego.

Był to najkrwawszy atak w Norwegii od II wojny światowej. W 2012 r. Breivik został skazany na 21 lat więzienia, z możliwością przedłużenia kary na czas nieokreślony.

Ocaleni z masakry na wyspie Utoya, gdzie morderca zabił 69 osób – w większości nastolatków – twierdzą, że Norwegia nie zdołała rozliczyć skrajnie prawicowej ideologii, która była motywem ataków.

„Rasizm i prawicowy ekstremizm są wciąż żywe i mają się dobrze pośród nas” – powiedziała Astrid Eide Hoem, która uciekła przed masakrą, a w ub.r. została szefową młodzieżówki Partii Pracy. „Są w internecie, przy stole, w domach wielu wybitnych ludzi” – wskazała. „Teraz raz na zawsze musimy powiedzieć, że nie akceptujemy rasizmu, że nie akceptujemy nienawiści” – zaapelowała. (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

3 − dwa =