PolskaPolicjanci zlikwidowali plantację marihuany pod Warszawą

Magdalena Targańska1 lipca, 20216 min

Mokotowscy kryminalni zatrzymali 20-latka oraz jego o 3 lata starszego wspólnika podejrzanych o uprawę konopi indyjskich w jednym z domów jednorodzinnych w miejscowości Jachranka koło Warszawy – poinformował podkom. Robert Koniuszy.

Jak podał funkcjonariusz, policjanci ujawnili profesjonalnie działającą plantację nielegalnych roślin w różnych stadiach wzrostu. Ponadto zatrzymali 32-latkę, która wraz z 20-latkiem podejrzana jest o posiadanie i produkcję wyrobów tytoniowych bez polskich znaków akcyzy.

„Do policyjnego depozytu trafiło 311 krzewów, sprzęt służący do ich uprawiania, maszyna elektryczna do nabijania gilz papierosowych, 21 000 pudełek z pustymi gilzami, ok. 7000 szt. wytworzonych papierosów oraz 71 kg krajanki tytoniowej” – wyliczył podkom. Koniuszy.

Na wniosek policjantów i prokuratora mokotowski sąd zastosował wobec obu mężczyzn środki zapobiegawcze w postaci trzymiesięcznych aresztów. Grozi im do 8 lat więzienia. Kobieta została objęta policyjnym dozorem. W więzieniu może spędzić nawet rok.

Jak zrelacjonował policjant, mundurowi operacyjnie ustalili, że podejrzani mężczyźni na poddaszu jednego z domów w miejscowości Jachranka założyli profesjonalną uprawę konopi indyjskich. Posesja była ogrodzona. Kryminalni wiedzieli też, że główny „pomysłodawca przedsięwzięcia” w Zielonce zajmuje się wytwarzaniem wyrobów tytoniowych bez polskich znaków skarbowych akcyzy i może to robić na dużą skalę”.

„Po zebraniu materiału dowodowego, pozwalającego na działanie, szef wydziału kryminalnego razem z kilkoma policjantami, podjęli czynności zmierzające do przerwania nielegalnego procederu. Po krótkiej obserwacji budynku zauważyli nissana qashqai wjeżdżającego na teren posesji. Za kierownicą siedział 20-latek, a na miejscu pasażera jego starszy wspólnik. Obaj mężczyźni szybko opuścili pojazd i zniknęli za drzwiami wejściowymi do środka. Po kilkudziesięciu minutach wyszli na zewnątrz, wsiedli do auta i wyjechali z posesji. Policjanci zatrzymali ich do kontroli. W samochodzie znaleźli kilka gramów marihuany” – zrelacjonował podkom. Koniuszy.

Funkcjonariusze z mężczyznami wrócili na teren posesji. „Budynek z zewnątrz sprawiał wrażenie niezamieszkałego. Wszystkie okna były zasłonięte. Plantacja miała znajdować się na poddaszu budynku, do którego wejście było możliwe tylko z garażu” – wyjaśnił podkomisarz.

„Po dostaniu się tam policjanci ujawnili profesjonalnie działającą plantację konopi indyjskich. Krzewy rosły w doniczkach. System naświetlania, nawadniania, napowietrzania i odpowiedniej wilgotności roślin był zautomatyzowany. Całość została zdemontowana i zabezpieczona. Rośliny oraz wyposażenie techniczne trafiło do policyjnego depozytu. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani” – poinformował.

Funkcjonariusze razem z 20-latkiem pojechali do Zielonki „złożyć wizytę” jego 32-letniej znajomej. „W jej mieszkaniu oraz w innych użytkowanych przez nią pomieszczeniach funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli maszynę elektryczną do nabijania gilz papierosowych, 21 000 pudełek z pustymi gilzami, ok. 7000 szt. wytworzonych papierosów oraz 71 kg krajanki tytoniowej przechowywanej w 9 workach. Kobieta została zatrzymana i przewieziona do policyjnego aresztu tak samo, jak wcześniej zatrzymani mężczyźni” – podał podkom. Koniuszy.

„W trakcie kolejnych dni obaj mężczyźni usłyszeli prokuratorskie zarzuty uprawiania konopi włóknistych, z których można pozyskać znaczne ilości środków odurzających, za co grozi im kara do 8 lat więzienia. 20-latkowi dodatkowo przedstawiono zarzut nielegalnego wytwarzania wyrobów tytoniowych w celu wprowadzenia ich do obrotu. Ten sam zarzut usłyszała 32-latka, którą teraz sąd może skazać na rok pozbawienia wolności” – wyjaśnił policjant.(PAP)

 

Autorka: Agnieszka Ziemska

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

dziesięć + cztery =