Polska„Wiedza o tzw. cenniku za udział w operacji prof. Grodzkiego była wiedzą powszechną”

Karol Kwiatkowski7 czerwca, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

„Nawet mu powieka nie drgnęła, wsunął kopertę do szuflady i tyle ze mną gadał” –fragment  zeznania świadka w śledztwie dotyczącym korupcji prof. Tomasza Grodzkiego, aktualnie marszałka Senatu. Grodzki miał wielokrotnie przyjmować pieniądze od rodzin pacjentów w potrzebie.  Ujawniamy treść wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu „trzeciej osoby w państwie” – czytamy na łamach  tygodnika „Sieci”. 

Dziennikarze, Marek Pyza i Marcin Wikło, podsumowują w swoim artykule prokuratorskie śledztwo w sprawie korupcji marszałka Grodzkiego. Według nich prokuratura szczegółowo odtworzyła karierę Grodzkiego i zebrała obszerny materiał dowodowy, w który zawiera także zeznania blisko 200. osób obciążających chirurga.

Dziennikarze przytaczają fragment zeznań:

Wiedza o tzw. cenniku za udział w operacji Tomasza Grodzkiego była, według relacji ojca i matki, wiedzą powszechną wśród pacjentów. Panowało wśród nich przekonanie, że jeśli chcesz być dobrze leczony, musisz zapłacić. (…) obydwaj byli przeciwni wręczaniu tych pieniędzy, jednak decyzję podjęli sami rodzice”. Według wspomnianego cennika za osobistą operację należało zapłacić 10 tys. zł. Za asystowanie – połowę tej kwoty. Irena F. przed wejściem do gabinetu miała więc w kopercie pełną stawkę, ale jeden z synów wyjął z niej 3 tys., mówiąc, że „to jest za dużo, a poza tym, gdyby tata nie przeżył operacji, to aby miała środki na bieżące wydatki”. Finał sprawy: „Operację ojca faktycznie przeprowadził Tomasz Grodzki. Zabieg się udał, ojciec przeżył i żył jeszcze kilka lat”. Zmarł w 2016 r., jego żona dwa lata później.

– Obrońcy prof. Grodzkiego wskazują, że cztery przypadki, na których opiera się prokuratorski wniosek o uchylenie senatorskiego immunitetu, to niewiele. Było wszak blisko 200 osób, które zdecydowały się zeznawać. Należy jednak zauważyć, że większość ujawnionych czynów uległa przedawnieniu przed wszczęciem śledztwa 4 grudnia 2019 r. Te cztery jeszcze nie – czytamy w tygodniku Sieci.

Więcej o śledztwie dotyczącym sprawy marszałka senatu Tomasza Grodzkiego w najnowszym numerze „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 7 czerwca br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

five + eight =