Jagoda RumniakCudze życie skazane na marne

Jagoda Rumniak23 maja, 20218 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Obecnie możemy wyraźnie zaobserwować jak niezwykle wielką rolę odgrywa konsumpcjonizm i podążanie za trendami. Szczególnie łatwe do zauważenia jest to w popularnych mediach społecznościowych tj. Facebook, Instagram lub Snapchat. Media ściśle kreują nasz wizerunek, dlatego tak ważne stały się odpowiednie strategie ukazywania swojej osoby w Internecie. Ludzie chętnie publikują w social mediach liczne zdjęcia odzwierciedlające ich życie, wyłącznie w jasnych barwach. Jakie znaczenie ma to dla obrotu surowcem pochodzenia zwierzęcego? 

Bardzo często można zauważyć mnogie posty, które prezentują zwykłe spotkania w grupie znajomych przy niezwykłych, różnorodnych potrawach w wykwintnych, czy też popularnych restauracjach. Popularność pewnych dań, restauracji, knajp przyczyniła się do stale wzrastającego wskaźnika zapotrzebowania na produkty i mięso pochodzenia zwierzęco. Co to oznacza w praktyce? Dane statystyczne pokazują, że w ciągu ostatnich 50 lat gwałtownie wzrosło globalne średnie spożycie mięsa. Produkcja mięsa jest niemalże aż pięciokrotnie wyższa niż na początku lat 60. XX wieku. Wtedy wynosiła ona 70 mln ton. Z kolei w 2017 roku było to już aż 330 mln ton kilogramów! Najwięcej mięsa według statystyk produkuje i spożywa się w Stanach Zjednoczonych, Australii, Nowej Zelandii i Argentynie. Z ostatnich raportów wynika, że w tych państwach przeciętna osoba zjada ponad 100 kg mięsa rocznie! Dla porównania w Zachodniej Europie spożywa się niewiele mniej, bo około 80-90 kg mięsa na 1 osobę. Zapotrzebowanie na mięso według badań naukowych wzrasta z roku na rok! To bardzo niepokojące dane.

Kolejnym kluczowym aspektem napędzającym przemysł zwierzęcy jest moda. Jeszcze 30 lat temu w szafie każdej kobiety nie mogło zabraknąć strojnego, pokaźnego  futra. Wiązało się to z przerażająco ogromną ilością ferm futerkowych. Organizacja Humane Society International (HSI) szacuje, że każdego roku ginie średnio 100 mln zwierząt futerkowych! Są to głównie przede wszystkim norki, lisy i jenoty. Z ich skóry produkuje się nie tylko futra, ale i również liczne dodatki do odzieży jak np. rękawiczki, paski, czapki, szaliki oraz torebki.

W 2017 roku przeprowadzono dokładnie i szczegółowo analizy dotyczące hodowli i zabijania zwierząt futerkowych. Liderami tamtego roku wśród przemysłu futrzanego były   zdecydowanie Chiny (łącznie ponad 50 mln) i tuż obok kraje Unii Europejskiej (około 37,8 mln). Jeśli chodzi o USA to na futra zabito wtedy około 5 mln zwierząt na futra.  Obecnie, co bardzo satysfakcjonujące, możemy zauważyć znaczący spadek popularności futer, czy też innych ubrań, akcesoriów, obuwia wykonanych ze skór zwierząt. Liczne protesty i ogromna świadomość młodzieży niesie wiele pozytywów i daje optymistyczne spojrzenie na przyszłość.

Powyższe statystyki nie wymagają bardziej dosadnego komentarza, wymagają za to indywidualnej refleksji. Wielu ludzi słysząc o nagłaśnianym problemie marnowania wody lub żywności uważa, że przyczynami tych zjawisk są inni ludzie, ale nie oni sami. Tymczasem, dominuje ogromny odsetek żywności bądź dóbr pochodzenia zwierzęcego, które zwyczajnie idą na marne, a zmiany wśród społeczeństwa nie są jeszcze w tych statystykach zauważalne. Istnieje mnóstwo praktycznych porad na to, jak umiejętnie gospodarować żywnością w taki sposób, aby zminimalizować straty. Jedną z opcji jest odpowiednie wprowadzenie zmian do naszego menu, polegających na redukcji produktów mięsnych. Kolejną możliwością jest robienie raz w tygodniu, w weekend listy produktów oraz posiłków, które będziemy przygotowywać do jedzenia na cały dany tydzień. Takie rozwiązanie może znacząco zapobiec marnowaniu się jedzenia, zdecydowanie skróci nasz cenny czas poświęcony na staniu w kolejkach, a także będzie to niezwykle przyjazna metoda dla naszego portfela.

Kluczowymi aspektami, które należy wytrenować w tych działaniach jest świadomość oraz samokontrola. Dzięki samokontroli zdołamy naprawdę zmienić nawyki, a to z kolei będzie mieć już wpływ na obrót surowcem pochodzenia zwierzęcego. Absolutnie nie prawdą jest stwierdzenie, że jedna jednostka nie ma znaczenia. Owszem, ma i to wielkie. Samoświadomość z kolei pozwoli nam zupełnie inaczej patrzeć na świat oraz na smutną sytuację zwierząt. Wielu ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy, że za liczbą 330 mln ton kg stoi niewyobrażalnie wielka ilość zwierząt, których życie musiało zostać na to stracone. Stracone na marne.

Jagoda Rumniak

Bibliografia :

Barłowska, J., Wolanciuk, A., Idec, J. (2017). Rolnictwo ekologiczne w Polsce na tle Unii Europejskiej i świata. Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie, 1(1), 7-18.

Singer, P. (2011). W obronie zwierząt. Warszawa : Czarna Owca.

 

Udostępnij:

Jagoda Rumniak

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

14 − 8 =