PolitykaLewica żąda, by Zbigniew Ziobro wszczął postępowanie wobec Daniela Obajtka

Magdalena Targańska26 lutego, 20218 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Żądamy od ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, by wszczął postępowanie z urzędu wobec prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka – poinformował w piątek poseł Tomasz Trela (Lewica). To nie jest już apel, tylko żądanie, by tą sprawą zajął się tu, teraz, natychmiast – dodał.

„Gazeta Wyborcza” napisała w piątek, że prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, w czasach, gdy był wójtem Pcimia, „chciał wykończyć firmę swojego wuja”. „Choć jako samorządowiec nie mógł tego zrobić, kierował z tylnego siedzenia konkurencyjną spółką. Potem skłamał w tej sprawie przed sądem” – podała „GW”. Gazeta przekonuje, że dowodem na to są nagrania rozmów Obajtka, którymi dysponuje.

Trela podkreślił w piątek na konferencji prasowej, że mamy kolejną odsłonę tego, w jaki sposób politycy „polskiej popękanej prawicy” działają. „Samorządowiec i jednocześnie udziałowiec, cichy, tajny w spółce, do której nie miał prawa trafić i nie mógł w niej funkcjonować” – powiedział poseł Lewicy.

Ale – jak mówił – „nie byłoby w tym pewnie nic dziwnego, gdyby nie to, że to człowiek, który przeszedł niesamowitą karierę. Od wójta po menadżera, od wójta po człowieka z najbliższego grona prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, od wójta po człowieka, który jest dzisiaj wymieniany jednym tchem przez polityków +popękanej prawicy+ jako kandydat na przyszłego premiera, być może jako kandydat na prezydenta” – zaznaczył Trela.

Według niego, „nie może być tak, że w Polsce, w demokratycznym państwie prawa ktoś, kto ma nieczyste sumienie, ktoś kto posługuje się tak knajackim językiem będzie wymieniany jako potencjalny kandydat na najwyższe urzędy w państwie”. „Nie może być wreszcie tak, że osoba, do której są wątpliwości, osoba, która przed sądem jawnie kłamała, zarządza najważniejszą, najbardziej strategiczną spółką z udziałem Skarbu Państwa” – oświadczył poseł Lewicy.

„Dlatego dzisiaj w imieniu Lewicy żądam od pana ministra, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, aby wszczął postępowanie z urzędu (wobec Daniela Obajtka)” – oświadczył Trela.

„Panie prokuratorze, jeżeli wczoraj pan i pana ludzie mieli polityczne jaja, żeby przeciwstawić się Prawu i Sprawiedliwości i zagłosować z opozycją, to proszę pokazać dzisiaj, najpóźniej w poniedziałek, że pan ma też te polityczne jaja i będzie wszczęte postepowanie z urzędu wobec Daniela Obajtka” – podkreślił poseł Lewicy, zwracając się do Ziobry.

„To nie jest już apel, to nie jest prośba, to jest żądanie do prokuratora generalnego, żeby sprawą zajął się tu, teraz, natychmiast” – dodał Trela.

Zdaniem posła Arkadiusza Iwaniaka (Lewica) z tych doniesień medialnych ws. Obajtka „rysuje się obraz człowieka, nie Bonaparte, ale „bardziej obraz takiego Nikosia Dyzmy”.

„Jak wsłuchamy się w te wszystkie słowa, które padają, w te teksty, to jak wydaje się nielegalne współpracowanie jako wójt Pcimia, jako prowadzący firmę, to tak naprawdę rysuje się obraz tego, jak walczy ze swoim wujem, u którego wcześniej pracował, rysuje się obraz takiego małego cwaniaczka, takiego drobnego geszefciarza tak naprawdę” – podkreślił Iwaniak.

„GW” opisała rozmowę telefoniczną z 27 sierpnia 2009 r. mężczyzny o imieniu Szymon, który pracuje dla spółki TT Plast. Pyta on przez telefon Daniela Obajtka o wuja, współwłaściciela firmy Elektroplast Romana Lisa, z którym jest skonfliktowany – relacjonuje gazeta.

Dziennik wskazuje, że obecny prezes Orlenu obrzuca wuja najgorszymi obelgami. „Na taśmach słychać, jak wydaje pracownikowi TT Plastu polecenia, zleca rozmowy z klientami, decyduje o urlopach” – czytamy.

Dziennik zwraca uwagę, że ustawa o pracownikach samorządowych zabrania łączenia posady wójta z działalnością w biznesie. „Wyborcza” zaznacza, że zeznając kilka lat później w sądzie Obajtek „pod przysięgą skłamał”. Dodaje, że jako świadek stwierdził, „że będąc wójtem Pcimia, nie miał żadnych bliższych zawodowych relacji z TT Plastem”.

„Te nagrania ma od kilku lat prokuratura, ale nic z tym nie zrobiła. Czy dlatego, że Obajtek jest dziś wielką gwiazdą w obozie władzy” – pyta gazeta.

W piątek biuro prasowe PKN Orlen przekazało, że stawiane w artykule „GW” pt. „Taśmy Obajtka” tezy, niemające potwierdzenia w faktach, a oparte na nagraniach, których pochodzenia, integralności, czasu i okoliczności utrwalenia nie sposób stwierdzić, uderzają w wizerunek PKN Orlen, jak również naruszają dobre imię Daniela Obajtka.

„Publikacja ma na celu zdyskredytowanie prezesa zarządu spółki w momencie, gdy prowadzone są kluczowe inwestycje rozwojowe i procesy akwizycyjne” – wskazano.

Podkreślono, że wobec Daniela Obajtka, pełniącego od lutego 2018 roku funkcję prezesa zarządu PKN Orlen, żaden sąd nie wydał wyroku stwierdzającego popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa. „W związku z tym, że w artykule wykorzystano fragmenty nagrań rozmów z bliżej nieokreśloną osobą, które dodatkowo powstały bez zgody oraz wiedzy prezesa PKN Orlen, poddamy je analizom prawnym” – czytamy w oświadczeniu.(PAP)

 

autor: Edyta Roś

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

sixteen − 4 =