ZagranicaPutin skomentował sobotnie protesty w kraju w obronie Aleksieja Nawalnego

Magdalena Targańska25 stycznia, 20213 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Ludzie mają prawo wyrażać swój punkt widzenia w tych ramach, które wyznaczają przepisy; wszystko to, co wychodzi poza ramy prawa, jest niebezpieczne – oświadczył w poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin, komentując sobotnie protesty w kraju w obronie Aleksieja Nawalnego.

„Wszystko można robić, ale nie wychodząc poza ramy prawa. Zobaczcie, co stało się w Stanach Zjednoczonych: tłum opanował parlament” – powiedział Putin na spotkaniu ze studentami.Kontynuując temat zamieszek w Waszyngtonie zauważył, że ich sprawcy „również wyszli (na ulice) pod hasłami politycznymi”. Jednak uczynili to – podkreślił – „poza ramami prawa”. Dodał następnie: „dlaczego u nas poza ramami prawa wszystko ma być dozwolone?”.

Oświadczył także, że niedopuszczalne jest na demonstracjach „wypychanie naprzód niepełnoletnich” i dodał: „tak postępują terroryści”.

Prezydent Rosji Władimir Purin oświadczył też, że nie widział filmu o pałacu pod Gelendżykiem, niemniej „nic z tego, co tam pokazano” nie należy ani do niego, ani do jego krewnych. Materiał o „pałacu Putina” zaprezentował opozycjonista Aleksiej Nawalny.

„Nie widziałem tego filmu (…), przejrzałem zestaw materiałów wideo, który przynieśli mi współpracownicy” – powiedział Putin na spotkaniu ze studentami, pytany przez jednego z nich o film i o to, czy jest właścicielem pałacu.Dodał następnie: „Nic z tego, co tam pokazano jako moją własność, nie należy i nigdy nie należało ani do mnie, ani do moich bliskich krewnych”.

Putin oznajmił, że celem publikacji było „wypranie mózgów obywatelom”. (PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

eleven + 11 =