NaukaNaukowcy: Nie można być „grubym, ale zdrowym”

Karol Kwiatkowski23 stycznia, 20216 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Zgodnie z nowymi badaniami negatywnego wpływu nadmiaru tkanki tłuszczowej na zdrowie serca nie można wyeliminować poprzez prowadzenie aktywnego trybu życia. 

Wcześniejsze badania sugerowały, że sprawność fizyczna może złagodzić negatywny wpływ nadwagi na zdrowie serca, ale tak nie jest, według badania opublikowanego w European Journal of Preventive Cardiology, czasopiśmie European Society of Cardiology (ESC ).

– Nie można być „grubym, ale zdrowym”. Była to pierwsza ogólnokrajowa analiza, która wykazała, że regularna aktywność fizyczna prawdopodobnie nie wyeliminuje szkodliwego wpływu nadmiaru tkanki tłuszczowej na zdrowie”- powiedział autor badania Alejandro Lucia, profesor fizjologii ćwiczeń na Europejskim Uniwersytecie w Madrycie. – „Nasze odkrycia obalają pogląd, że aktywny fizycznie styl życia może całkowicie zniweczyć szkodliwe skutki nadwagi i otyłości” – dodał Lucia.

Wcześniejsze badania dostarczyły wprawdzie pewnych dowodów na to, że ludzie, którzy byli „grubi, ale sprawni”, mogli mieć podobny stan układu sercowo-naczyniowego jak ci, którzy byli „szczupli, ale niećwiczący”.

– Doprowadziło to do kontrowersyjnych propozycji polityk zdrowotnych, w których priorytetem byłaby aktywność fizyczna i sprawność fizyczna nad utratą wagi – skomentował to  naukowiec. – Nasze badanie miało na celu wyjaśnienie powiązań między aktywnością, masą ciała i zdrowiem serca – wyjaśnił Lucia.

Naukowcy wykorzystali dane 527662 pracujących dorosłych z Hiszpanii ubezpieczonych przez firmę zajmującą się zapobieganiem ryzyku zawodowemu, ze średnią wieku 42 lat.

Podzielono te osoby na grupy według poziomu aktywności i masy ciała: 42 proc. uczestników miało prawidłową masę ciała, ze wskaźnikiem masy ciała (BMI) 20–24,9; 41 proc. miało nadwagę, BMI 25-29,9; a 18 proc. było otyłych, BMI 30 lub więcej.

Następnie naukowcy przyjrzeli się ich zdrowiu sercowo-naczyniowemu, klasyfikując je pod kątem cukrzycy, wysokiego cholesterolu i wysokiego ciśnienia krwi, z których wszystkie są głównymi czynnikami ryzyka udaru i zawału serca. Po zbadaniu powiązań między BMI, poziomem aktywności i czynnikami ryzyka, naukowcy doszli do wniosku, że jakikolwiek poziom aktywności oznacza, że jest mniej prawdopodobne, że dana osoba będzie miała jeden z trzech czynników ryzyka w porównaniu z brakiem ćwiczeń.

– Każdy, niezależnie od masy ciała, powinien być aktywny fizycznie, aby chronić swoje zdrowie – powiedział Lucia.

Jednak badanie wykazało większe ryzyko sercowo-naczyniowe u uczestników z nadwagą i otyłością w porównaniu z osobami o normalnej wadze, niezależnie od poziomu  aktywności fizycznej.
Uczestnicy, którzy byli otyli i aktywni, byli dwukrotnie bardziej narażeni na wysoki poziom cholesterolu, cztery razy częściej mieli cukrzycę i pięć razy częściej mieli wysokie ciśnienie krwi niż osoby o normalnej wadze, ale nieaktywne fizycznie.

– Ćwiczenia nie wydają się kompensować negatywnych skutków nadwagi – powiedziała Lucia. „To odkrycie zaobserwowano również ogólnie u mężczyzn i kobiet, gdy analizowano ich oddzielnie”. Lucia podkreślił, że „równie ważne” jest zwalczanie otyłości i braku aktywności.

– Utrata masy ciała powinna pozostać głównym celem polityki zdrowotnej wraz z promowaniem aktywnego stylu życia – powiedział.

Warto przypomnieć, że naukowcy z Cleveland Clinic opublikowali w styczniu 2019 roku badanie pokazujące, że siedzący tryb życia jest gorszy dla zdrowia niż palenie, cukrzyca czy choroby serca.

– Chociaż kontrowersje dotyczące dokładnego wpływu wagi w porównaniu z ćwiczeniami na zdrowie układu sercowo-naczyniowego będą prawdopodobnie trwały, aby zoptymalizować zdrowie i zminimalizować ryzyko chorób układu krążenia, pacjenci powinni zwracać uwagę na oba: utrzymanie zdrowej wagi i aktywność fizyczną – powiedział dr hab. Anthony Rosenzweig, szef oddziału kardiologii w Massachusetts General Hospital w Bostonie i profesor medycyny w Harvard Medical School.

Źródło: CNN Health

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

eighteen − seven =