W Nowym Jorku zmarł powstaniec warszawski kapitan Mieczysław Madejski

Karol Kwiatkowski19 grudnia, 20203 min

16 grudnia W Sea Cliff na Long Island, w stanie Nowy Jork, zmarł powstaniec warszawski, działacz polonijny Mieczysław Madejski. Miał 97 lat.

Po inwazji Niemiec na Polskę 16-letni Madejski zgłosił się z kolegami harcerzami do obrony przeciwlotniczej. Brał udział m. in. przy gaszeniu pożarów, kopaniu rowów i dostawach wody. Kiedy przystąpił do Związku Walki Zbrojnej przybrał pseudonim „Marek”. Po zaprzysiężeniu został przyjęty do tajnej podchorążówki.

Madejski uczestniczył w działaniach sabotażowych. Podczas Powstania Warszawskiego był dowódcą plutonu Topolnicki, był kilkakrotnie ranny. Po wojnie, w czasie studiów, został aresztowany.

Po wyjściu na wolność ukończył Politechnikę Warszawską i pracował przy odbudowie stolicy. Od roku 1969 mieszał w Ameryce i jako inżynier pracował w firmie specjalizującej się w aparaturze medycznej.

Kapitan Madejski był prezesem nowojorskiego oddziału Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Został odznaczony m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

O śmierci Mieczysława Madejskiego poinformował PAP aktywista polonijny Grzegorz Worwa.

„Był wspaniałym człowiekiem, patriotą, każdego roku organizował w rocznicę powstania warszawskiego na Manhattanie msze święte, w których brałem udział. Tym, którzy uważali, że powstanie warszawskie było niepotrzebne przeciwstawiał opinię swoją i wielu ludzi z tamtych czasów. Ich zdaniem powstanie niezależnie od decyzji wojskowych i tak by wybuchło, ponieważ napięcie w Warszawie było tak nagromadzone, że musiało znaleźć ujście” – powiedział Worwa.

Jak dodał, Madejski chętnie spotykał się z młodzieżą, z dumą opowiadając o tych co walczyli bohatersko z najeźdźcą niemieckim.

„Był prawdopodobnie jednym z niewielu żyjących do niedawna powstańców warszawskich. Cieszę się, że miałem szczęście znać pana Madejskiego” – mówił Worwa. Powołując się na syna kapitana, Grzegorza, powiadomił, że nabożeństwo za duszę zmarłego odbędzie się w poniedziałek w Glen Head na Long Island, skąd kondukt żałobny uda się na cmentarz.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

trzy × 5 =