PolskaGrodzki by chciał, żeby mogli szczepić… aptekarze

Paweł Skutecki2 grudnia, 202024 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Nie widzę powodu do budowania systemu „brygad szczepiennych”; Senat zaproponował, aby szczepienia były prowadzone też w aptekach, których jest mnóstwo i aptekarze chętnie by ludzi szczepili – stwierdził w środę marszałek Senatu Tomasz Grodzki (KO) oceniając rządowy program szczepień na COVID-19.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w śroe, że są zamówienia na 45 mln dawek szczepionki na Covid-19; szczepionki będą darmowe, dobrowolne i dwudawkowe oraz, że są widoki na to, by szczepienia rozpoczęły się od lutego. Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o „rozpoczęciu naborów na zespoły szczepieniowe”.

Marszałek Senatu, pytany w Polsat News, czy pochwali rząd za zaprezentowany przez premiera i ministra zdrowia program szczepień na Covid-19, oświadczył: „Muszę powiedzieć z przykrością, że chciałbym, ale nie mogę, bo w niedawnej ustawie o zawodzie farmaceuty, Senat zgłosił poprawkę, żeby szczepienia odbywały się w aptekach, których jest mnóstwo i aptekarze nawet za drobną opłatą chętnie by ludzi szczepili”. „Natomiast tu się będzie uruchamiało jakieś brygady szczepienne, co będzie kosztowało zapewne gigantyczne pieniądze” – dodał.

Grodzki przekonywał, że nie ma powodu do budowania specjalnego systemu zespołów szczepieniowych, zwłaszcza, że niektóre ze szczepionek, które mają być zakupione „są bardzo niestabilne termicznie i wymagają przechowywania w niskich temperaturach”. „Więc to jest kolejne działanie, które moim zdaniem jest niekoniecznie dobrze ukierunkowane” – ocenił.

Powątpiewała też w przewidywane teraz terminy szczepień. „Miały być szczepionki na grypę we wrześniu, a do dzisiaj ich w dużej mierze brakuje, szczepionki na koronawirusa miały być 18 stycznia, a teraz już się mówi o lutym. Ja mam na imię Tomasz, jak zobaczę, to uwierzę” – powiedział.

Premier zapowiedział w środę, że punkty szczepień przeciwko COVID-19 będą w jednostkach POZ, pozostałych miejscach opieki zdrowotnej, jednostkach mobilnych, które będą dokonywały szczepień w różnych miejscach w Polsce, oraz w szpitalach rezerwowych. Dodał, że proces szczepień rozpocznie się od grup osób najbardziej zagrożonych poważnymi konsekwencjami dla zdrowia lub zgonem w przypadku zakażenia koronawirusem – czyli od służb medycznych, mieszkańców DPS-ów, służb mundurowych i osób powyżej 65. roku życia.

Minister zdrowia poinformował, że najpóźniej w piątek NFZ ogłosi kryteria naboru do „zespołów szczepiennych”. „To nie będzie żaden konkurs, tutaj każdy, kto spełni warunki tego naboru będzie mógł po prostu się zgłosić i będzie automatycznie zakwalifikowany” – zapewnił Niedzielski. „Te warunki dotyczą składu zespołu, dotyczą też otoczenia, w którym ma być wykonywane szczepienie, dotyczą też tego, ile szczepień taki zespół powinien tygodniowo wykonywać” – wyliczał szef resortu zdrowia. (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

Udostępnij:

Paweł Skutecki

2 komentarze

  • zdzichol

    2 grudnia, 2020 at 10:39 pm

    No proszzzz… jaki zażarty PiSdowiec!

    Odpowiedz

  • zdzichol

    2 grudnia, 2020 at 10:44 pm

    Przypomnę, że gdzieś tak latem PiSdowcy zawlekli do mamra Głównego Inspeektora Farmacji za sprzeciw wobec tego pomysłu. Facet autentycznie siedzi!

    A ten tu wyskakuje z PO parciem!

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

siedemnaście − sześć =