PolskaPrezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości: Lewica ma krew na rękach

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski27 października, 20207 min

Lewica jest agresywna. Lewica ma krew na rękach. Lewica doprowadzi do jeszcze większego przelewu krwi, jeśli ktoś tego szaleństwa po prostu nie zatrzyma – mówił we wtorek prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz odnosząc się do poniedziałkowych protestów.

W ubiegły czwartek TK orzekł, że przepis ustawy z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Po ogłoszeniu wyroku TK rzeczniczka PiS Anita Czerwińska oświadczyła, że program „Za życiem” zostanie poszerzony, aby zapewnić opiekę każdemu dziecku, rodzącemu się z poważną chorobą czy wadami. Zapowiedziała, że zostanie powołana komisja nadzwyczajna, która miałaby przedstawić projekt nowelizację przepisów. Po wyroku TK w całej Polsce trwają protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego, organizowane m.in. przez „Strajk kobiet”.

W Warszawie w poniedziałek protesty trwały w kilku miejscach miasta. Spod siedziby PiS przy ul. Nowogrodzkiej, część protestujących przeniosła się na plac Trzech Krzyży, gdzie ok. godz. 23 policja ogłosiła, że zgromadzanie jest nielegalne i wezwała tłum do rozejścia się.

Doszło do konfrontacji między protestującymi a osobami blokującymi dostępu do stojącego się tam Kościoła pw. św. Aleksandra. W stronę osób pod kościołem rzucono m.in. race i butelki. Dochodziło do przepychanek i bójek. Zaatakowano funkcjonariuszy, a jeden z nich został poparzony racą. Policja użyła gazu pieprzowego. Poinformowała, że zatrzymano agresywną osobę. Poszkodowanym pomocy udzielali ratownicy medyczni. Ostatecznie po interwencji funkcjonariuszy protestujący opuścili plac.

Przedstawiciele Stowarzyszenia Marsz Niepodległości poinformowali we wtorek na konferencji przed Kościołem św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży, że prezes tego stowarzyszenia Robert Bąkiewicz założył w poniedziałek „nową organizację samoobrony chrześcijan – Straż Narodową”. Bąkiewicz, odnosząc się do wydarzeń, które miały miejsce poprzedniej nocy na Placu Trzech Krzyży oraz innych miejscach w kraju, mówił, że „agresywna Lewica” dokonuje rewolucji w Polsce. „To jest agresywna Lewica. Lewica, która atakuje kościoły, chce je bezcześcić, profanować” – ocenił.

Podkreślił, że przedstawiciele Straży Narodowej wraz z innymi organizacjami chrześcijańskimi i narodowymi broniły placu pod naporem kilkutysięcznego tłumu. „Ci ludzie używali w stosunku do nas środków takich jak kamienie, jakieś pałki, narzędzia, butelki, to wszystko było rzucane w naszą stronę przy zupełnym braku policji” – powiedział.

Podkreślił przy tym, że policja „ustąpiła” z placu. „Nie zabezpieczyła kościoła, nie zabezpieczała nas, nie podejmowała absolutnie żadnych działań przez dosyć długi okres, to było około pół godziny, kiedy ta rozwścieczona gawiedź chciała nas rozszarpać tutaj na kawałki” – przekonywał.

Zaapelował przy tym do MSWiA, by „nie bało się Brukseli”, tylko podjęło konkretne działania. „Dzisiaj MSWiA wygląda tak, jakby nie chciało wojny i wybiera hańbę” – zaznaczył. Ocenił jednocześnie, że Polska, MSWiA oraz rząd polski będą jednak mieli hańbę i wojnę, ponieważ środowiska lewicowe pozwalają sobie w tej chwili na coraz większą agresję. Jako dowód wskazywał kilku rannych podczas poniedziałkowych protestów na placu Trzech Krzyży. „Karetki pogotowia tutaj udzielały pomocy, wywoziły rannych” – relacjonował.

W jego opinii, protestujący to grupa nietolerancji i agresji, która chce zdemontować istniejący w Polsce system społeczny. „I na to polski rząd, Polacy, nie powinni się zgodzić” – apelował. „Lewica jest agresywna. Lewica ma krew na rękach. Lewica doprowadzi do jeszcze większego przelewu krwi, jeśli ktoś tego szaleństwa po prostu nie zatrzyma” – dodał. „My działamy w defensywie, ale mamy prawo taką samoobronę podejmować” – powiedział.

Tomasz Kalinowski wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości wyjaśnił przy tym, że właśnie po to powstała „Straż Narodowa”, ponieważ nie ma z ich strony akceptacji dla takich zachowań. Zachęcał również wszystkich do przyłączenia się. „Wczoraj był sygnał, że ruszamy z tą samoobroną, dostaliśmy 10 tysięcy maili, bardzo dziękujemy” – mówił. „Właśnie w taki sposób, jak wczoraj chcemy działać, pokojowy, defensywny, osłaniający” – powiedział.(PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

nineteen + nineteen =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl