PolskaSąd: mamy pewność, że to nie Igor M. zastrzelił Marka Papałę

Karol Kwiatkowski27 października, 20205 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Mamy po wielu latach pewność, że to nie oskarżeni usiłowali ukraść daewoo espero i przy tej okazji to nie Igor M. zastrzelił Marka Papałę – powiedział sędzia Mariusz Iwaszko w uzasadnieniu wyroku uniewinniającego M. ps. Patyk od zabójstwa b. szefa policji Marka Papały.

Prokuratura wnioskowała o karę dożywocia wobec M. Według jej ustaleń, do zabójstwa Papały w czerwcu 1998 r. doszło w wyniku napadu rabunkowego przeprowadzanego przez kilkuosobową grupę, a sprawcy zamierzali ukraść samochód Papały – daewoo espero – i prawdopodobnie nie wiedzieli, do kogo on należy. Podczas napadu Igor M., ps. Patyk (wcześniej Igor Ł. – zmienił nazwisko) miał oddać śmiertelny strzał do b. szefa policji.

Warszawa, 27.10.2020. Transmisja ogłoszenia wyroku w procesie ws. zabójstwa byłego szefa policji Marka Papały, 27 bm. w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Do zabójstwa doszło w 1998 r. (sko) PAP/Mateusz Marek

„Zaczynając od zabójstwa i powiązanego z nim usiłowania kradzieży daewoo espero (…) Nie jest bowiem przyjęte, patrząc na doświadczenie życiowe, że złodziej kradnąc samochód i chcąc jedynie postraszyć pokrzywdzonego bronią, może tak niefortunnie jej użyć, że zabija pokrzywdzonego” – zaznaczył sędzia Iwaszko. Jak dodał, dlatego prokuratura wskazywała w związku z tym na dwa inne przypadki, gdzie M. miał dokonać kradzieży samochodów przy wykorzystaniu broni palnej.

Jednak w ocenie sądu, weryfikacja dowodów – w tym zeznań poszkodowanych w tych kradzieżach oraz policyjnych notatek – nie potwierdziła takich przypadków użycia broni. Jak dodał sędzia, „kwestia wcześniejszego używania broni przez M. nie utrzymała się procesowo”.

Ponadto – według sądu – zeznania głównego świadka oskarżenia, byłego członka grupy – Roberta P. – zawierały niekonsekwencje. „Nie ma najmniejszych wątpliwości, że wersja P. jest sprzeczna co do istoty z dowodami uzyskanymi tuż po czynie od świadków” – zauważył sąd, odnosząc się do zeznań świadków z miejsca zbrodni.

Dodatkowo – jak wskazał sąd – „nie stwierdzono żadnych oznak walki o ten samochód, nie stwierdzono też jakiejkolwiek rozmowy dotyczącej kradzieży, na przykład: +Oddaj kluczyki!+”. „Jest oczywiście do pomyślenia, że M. zdenerwowany, z potocznego punktu widzenia, niechcący nacisnął na spust (…). To jest jednak samo w sobie tak mało prawdopodobne, że jest mało wiarygodne” – ocenił sędzia.

W związku z tym, we wtorek po południu warszawski sąd okręgowy uniewinnił M. ze wszystkich postawionych mu zarzutów, w tym głównego zarzutu zabójstwa b. szefa policji Marka Papały. Pozostałe sześć osób oskarżonych w sprawie – m.in. o kradzieże samochodów – sąd również uniewinnił bądź zdecydował o umorzeniu postępowania z powodu przedawnienia.

„Jak wynika z orzeczenia, część czynów zarzuconych oskarżonym przedawniła się, i to przedawniła się już przed postawieniem im zarzutów” – ocenił sędzia Iwaszko. (PAP)

 

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

5 × three =