PolskaLekarze apelują o szczepienie się przeciwko grypie, ale dopiero jesienią

Paweł Skutecki Paweł Skutecki7 sierpnia, 20205 min

Środowisko zakaźników i epidemiologów Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach apeluje, aby jesienią zaszczepić się przeciwko grypie. Specjaliści wyjaśniają, że w obliczu rosnącej liczby zakażeń SARS-CoV–2, zabezpieczenie przed patogenem odpowiedzialnym za infekcje dróg oddechowych ma ogromne znaczenie. Szczepionka na tegoroczne szczepy  grypy będzie dostępna dopiero za kilka tygodni.

Dr n. med. Dorota Zarębska-Michaluk, zastępca kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach zwraca uwagę, że szczepienia mogą nie tylko zapobiec ewentualnej fali zachorowań na grypę, ale z drugiej strony, jak tłumaczy, pojawiają się dane świadczące o istnieniu odporności krzyżowej, wobec różnych patogenów, powodujących zapalenia dróg oddechowych.

„W praktyce oznacza to, że osoby, które przechorowały zwykłe przeziębienie (powodowane przez „stare” koronawirusy) lub mają odporność poszczepienną na grypę, trudniej ulegną zakażeniu innymi wirusami, a jeśli do tego dojdzie, to może być lżejszy przebieg kliniczny infekcji” – tłumaczy dr Zarębska-Michaluk.

Dodaje, że osoby, które chorowały w przeszłości na przeziębienia, mogą być mniej podatne na zakażenie nowym koronawirusem, a szczepienie przeciwko grypie może dodatkowo wzmocnić odporność.

Dr Dorota Zarębska-Michaluk zaznacza, że bezwzględnie ze szczepień przeciwko grypie powinni skorzystać: ludzie starsi, znajdujący się w grupie ryzyka ciężkiego przebiegu infekcji dróg oddechowych, kobiety w ciąży (szczepionka jest bezpieczna, ponieważ w swoim składzie zawiera zabite fragmenty wirusa) i dzieci po ukończeniu szóstego miesiąca życia.

Wylicza, że obowiązkowe szczepienia powinny objąć także personel medyczny – dla zabezpieczenia samych pracowników służby zdrowia, ale i pacjentów, gdyż nawet 3/4 osób zakażonych przechodzi infekcję bezobjawowo, ale może wówczas zakażać innych. W jej opinii, szczepienia przeciwko grypie powinny być realizowane również wśród: nauczycieli, opiekunów w przedszkolach, żłobkach, a także wśród innych grup zawodowych, które mają kontakt z dużą liczbą osób.

Lekarze liczą na to, że w tym roku zaszczepi się większy procent społeczeństwa, niż w latach ubiegłych, gdy szczepieniu poddawało się niespełna 4 procent populacji. Dzięki temu, nie tylko spadnie liczba osób chorujących na grypę, ale w nadchodzącym jesiennym sezonie infekcyjnym ułatwi to pracę zakaźnikom, diagnozujących chorych z objawami zakażeń dróg oddechowych.

„Jeśli pojawi się na Izbie Przyjęć gorączkujący pacjent z objawami zapalenia górnych lub dolnych dróg oddechowych, a będzie to osoba zaszczepiona przeciwko grypie, to będzie można z bardzo dużym prawdopodobieństwem wstępnie wykluczyć grypę i szybko uruchomić diagnostykę w innym kierunku, np. COVID-19” – wyjaśnia dr Dorota Zarębska-Michaluk.

„W sytuacji, kiedy wszyscy czekamy na szczepionkę przeciwko SARS-CoV-2, nierozsądne, łagodnie rzecz ujmując, byłoby nieskorzystanie ze szczepień, którymi już dysponujemy” – zaznacza doktor i apeluje, aby w tym roku zadbać w porę o siebie i swoich bliskich.

Na szczepionkę, która będzie skuteczna na tegoroczne szczepy grypy, trzeba poczekać kilka tygodni.(PAP)

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

5 × 1 =