Nasza historiaPolskaPowstanie Warszawskie było największą, poza Holokaustem, niemiecką zbrodnią wojenną

Karol Kwiatkowski31 lipca, 20208 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Powstanie Warszawskie, które było – poza Holokaustem – największa niemiecką zbrodnią popełnioną na ludności cywilnej podczas II wojny światowej jest wciąż słabo obecne w niemieckiej pamięci historycznej – powiedział w rozmowie z PAP historyk prof. Bogdan Musiał.

„Niemcy w żadnym innym kraju nie dokonali zbrodni o takiej skali. Nie ma takiego przypadku” – podkreśla badacz zajmujący się historią XX wieku, na stałe mieszkający w Niemczech, który pracował zarówno w polskich, jak i niemieckich uczelniach i instytucjach naukowych.

Musiał zaznacza, że w Niemczech wciąż nie ma świadomości skali i motywacji zbrodni popełnionych podczas Powstania. Zastrzega jednak, że ten temat jest znany i dyskutowany w kręgu naukowców, ekspertów i dziennikarzy zajmujących się historią i tematyką polską, ale nie jest to jednak historia obecna w świadomości opinii publicznej.

W Niemczech więcej się mówi o zbrodniach popełnionych na ludności cywilnej we Francji, Czechach czy na terenie ZSRR; tematy te są lepiej opracowane przez niemieckich historyków, są również bardziej utrwalone w szerszej pamięci społecznej – wyjaśnia historyk dodając, że skala tych działań była mniejsza niż przemoc wymierzona w Polaków, szczególnie podczas Powstania Warszawskiego.

Wynika to m.in. ze świadomej, skutecznej polityki historycznej, prowadzonej np. przez państwo francuskie – mówi badacz. Zaznacza, że władze polskie do 1989 r. nie mogły prowadzić takich działań. Po odzyskaniu przez Polskę niezależności, w latach 90. i w pierwszej dekadzie XXI wieku czyniono dużo, by temat Powstania był bardziej obecny w niemieckiej pamięci, ale wciąż pozostaje tutaj wiele do zrobienia – ocenia Musiał.

Historyk dostrzega wyraźny postęp w upowszechnianiu wiedzy o Powstaniu Warszawskim w Niemczech w ostatnich latach, obecność tego wydarzenia w artykułach prasowych i filmach dokumentalnych, ale jego zdaniem ta część II wojny światowej wciąż nie zajmuje jeszcze odpowiedniego miejsca w niemieckiej pamięci społecznej.

Musiał przyznaje, że po części odpowiedzialne jest za to głęboko zakorzenione i rozpowszechnione wśród Niemców postrzeganie Polaków jako nacjonalistów i antysemitów, którzy raczej współuczestniczyli w „nazistowskich” zbrodniach, niż byli ich ofiarami.

Przywołując pojawiające się ostatnio w światowej opinii publicznej po wydarzeniach w USA dyskusje o rasizmie historyk przypomina, że w kulturze niemieckiej od XIX wieku obecny był rasizm skierowany przeciwko Słowianom, w szczególności przeciwko Polakom. Wciąż silna obecność takich przekonań w społeczeństwie i nierozliczenie się z tym dziedzictwem ułatwia przemilczanie tematów takich jak Powstanie Warszawskie – przekonuje Musiał.

Dlatego ważna jest aktywność polskich instytucji w poszerzaniu wiedzy o Powstaniu Warszawskim wśród Niemców – tłumaczy naukowiec. Jego zdaniem strona polska musi inicjować dyskusje, pokazywać fakty, wspierać rzetelne badania historyczne, co z czasem może przełożyć się na zmianę narracji historycznej w tym kraju. Efektem takich działań byłoby chociażby wprowadzenie tematu Powstania do niemieckich podręczników szkolnych – mówi historyk.

Podnoszenie sprawy reparacji wojennych jest jednym z tematów, który może zwrócić uwagę niemieckiej opinii publicznej na skalę i znaczenie zbrodni popełnionych przez Niemców w Warszawie – przekonuje Musiał. Zauważa, że pojawianie się tej sprawy w obiegu publicznym przypomina o bezprecedensowej skali zniszczeń materialnych w mieście i tym, że były one wynikiem świadomej polityki zmierzającej do zburzenia – już po zakończeniu walk – Warszawy, a nie efektem prowadzenia działań wojennych.

Pytany o miejsce Powstania Warszawskiego w szerszej historii II wojny światowej Musiał odpowiada, że było to bardzo ważne wydarzenie ze strategicznego punktu widzenia zarówno dla historii wojny, jak i okresu powojennego.

Zdaniem historyka, sukcesy Armii Czerwonej w walkach z Wehrmachtem latem 1944 r. pokazują, że gdyby wojska ZSRR kontynuowały ofensywę zapewne wcześniej zdobyłyby Berlin i zmusiły Niemcy do kapitulacji. Chociaż ZSRR mógł pomóc powstańcom i przyspieszyć marsz na zachód, Stalin nie chciał tego zrobić licząc na to, że podczas warszawskiego zrywu Niemcy zniszczą struktury polskiego państwa podziemnego – wyjaśnia Musiał.

Badacz podkreśla, że Stalin myślał dalekowzrocznie i liczyło się dla niego nie tylko wygranie wojny, ale i późniejsze opanowanie Polski. Było to łatwiejsze do przeprowadzenia po całkowitym zburzeniu stolicy kraju i zniszczeniu silnej armii podziemnej, która miała wolnościowy i równocześnie antykomunistyczny charakter – argumentuje rozmówca PAP.

Według historyka przywódcy Powstania nie przewidzieli aż tak cynicznej i zbrodniczej postawy Stalina, liczyli na pomoc i zaangażowanie wojsk sowieckich, nie spodziewali się, że ZSRR specjalnie zahamują ofensywę.

„Dla Stalina ważniejsze było zniszczenie Polski niemieckimi rękami niż osiągnięcie szybkiego zwycięstwa nad Niemcami” – konkluduje Musiał.(PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

4 × 3 =