Gorące szesnastki, niewinne i zdeprawowane

4 min. czytania

Redakcja

25 maja 2020 r.

4 min. czytania

Redakcja

25 maja 2020 r.

Internet zdominowała akcja zapoczątkowana przez środowisko raperów. Dołączyli się do niej aktorzy, ale i politycy. Niektórzy mówią, że ci ostatni zabili ideę. Ale skoro cel jest słuszny, to może nie warto się na nich zżymać?

#hot16challenge2 to akcja, w której raperzy zbierają pieniądze dla polskiej służby zdrowia. W praktyce wygląda to tak, że rapują 16 wersów i nominują – zapraszają – kolejne osoby. I oczywiście wpłacają datek na zbiórkę organizowaną przez godny szacunku i zaufania podmiot, czyli fundację Się Pomaga.

Każdy artysta nominuje kilka osób, a że są to artyści znani przynajmniej w swoich środowiskach, to akcja nabiera rozpędu kuli śnieżnej. Tak bardzo, że postanowili do niej dołączyć ci, którzy najbardziej lubią się grzać przy blasku taniej, łatwej i szybkiej popularności – czyli politycy wszelkiego sortu. Tego lepszego, i tego gorszego też.

Swoje gorące szesnastki nagrali między innymi prezydent Andrzej Duda (o ostrym cieniu mgły, co do wrzenia rozpętało spory interpretacyjne), Janusz Korwin-Mikke (który ogłosił się ni mniej ni więcej tylko „Rapu Bogiem”), ale i środowisko siedzące okrakiem między lewą nogą polityki, a prawą nogą sądów, czyli niesławna Iustitia. No i trudno. O ile jestem w stanie jakoś zrozumieć wyrzucane z siebie rymy antysystemowe, o ile poprzedzają wpłacenie tłustego datku na reanimowanie naszej świętej pamięci służby zdrowia, to zaangażowanie w akcję polityków mających faktyczny wpływ na rzeczywistość wydaje mi się nieco niesmaczne.

Więcej na ten temat w tekście: Lex szarlatan coraz bliżej. Milion złotych kary za pseudomedycynę

Bo nie wolno zapominać, po co jest ta cała akcja: chodzi o pomoc dla służby zdrowia, której w sytuacji próby Polacy musieli z własnych zrzutek dostarczać maseczki, płyny do dezynfekcji, wodę w zgrzewkach i pizzę w kartonach. Taki jest faktyczny stan systemu ochrony zdrowia w Polsce Roku Pańskiego 2020.

Upadek systemu to nie jest kwestia koronawirusa czy innego zjawiska nadprzyrodzonego. To efekt komunawirusa, którym służba zdrowia jest zakażona od kilkudziesięciu lat. I żaden kolejny rząd nawet nie próbował nigdy żadnej terapii, ba – nawet diagnoza nigdy nie została prawidłowo postawiona.

Prawda jest okrutna i bardzo trudna do przyjęcia zarówno dla pacjentów, jak i lekarzy i polityków: komunawirusa nie leczy się pieniędzmi.

Przeczytaj artykuł o tym, Ceny leków na cukrzycę. Kto dopłaci więcej po zmianach w refundacji

Oczywiście to fajnie wygląda w mediach, kiedy kolejne grupy się domagają zwiększenia nakładów na służbę zdrowia, kiedy opozycja wytyka rządowi przeznaczenie dwóch miliardów na telewizję nie wiadomo czemu zwaną publiczną zamiast na leczenie pacjentów z nowotworami, ale to wszystko pic na wodę, fotomontaż.

To tylko ładnie, atrakcyjnie wygląda, bo prawda jest taka, że choćbyśmy na system ochrony zdrowia przeznaczyli dziesięć, dwadzieścia, pięćdziesiąt procent PKB, choćby lekarze zarabiali po sto tysięcy złotych miesięcznie (wszyscy! Bo wielu przecież od dawna tyle zarabia, a niektórzy sporo więcej!), to nie zmieniłoby się nic. Dla pacjentów oczywiście.

Sprawdź także: Alert RCB w całej Polsce. Poradnik jest, schronów brak…

A czemu jak tak wciąż o pacjentach? Bo dzisiaj w systemie są oni najmniej ważnym ogniwem. Rząd konsultuje z przedsiębiorcami (czyli koncernami farmaceutycznymi) i lekarzami (czyli związkami zawodowymi), ale z pacjentami nie rozmawia na poważnie nikt. Tymczasem to właśnie pacjenci utrzymują ten bajzel swoimi składkami! To pacjent jest, a właściwie powinien być, najważniejszy. W normalnej, niezainfekowanej komunawirusem branży ten kto płaci, ten wymaga.

Dlatego musimy przede wszystkim wyleczyć system ochrony zdrowia z tego wirusa. To nie będzie łatwe i przyjemne, ale inaczej pacjent umrze. Już zmieniono mu nazwisko, ze „służby zdrowia” na „system ochrony zdrowia”, myśląc, że rodzina da się na to złapać – ale nie dała.

Rodzina, która płaci grubą kasę wszystko widzi i ma tego dosyć. Wszystkie lampki ostrzegające przed rychłym i bolesnym zgonem w komicznych konwulsjach migają na czerwono od dawna, ale od marca tego roku dołączył się jeszcze sygnał dźwiękowy. #hot16challenge2.

Paweł Skutecki

przedruk za 

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej. Gdzie została pochowana i co napisał prezydent

Inflacja w sierpniu 3,4 proc. Najwyżej od 14 miesięcy, winne paliwa

Nocny pożar w fabryce dronów w Skarżysku. ABW sprawdza, czy to dywersja

Rozpoczęcie roku szkolnego 2026. Nowa podstawa, powrót przyrody i zakaz telefonów

Zostaniesz nagrany przy bankomacie. Jak zasłonisz twarz będziesz ukarany

Szpital w Szczecinie chciał podzielić wypłaty. Ponad 50 studentów straciło pracę

Odszkodowanie za wyciek danych z MyDr. Sądy zasądzają 1,5 tys. zł

Afera powodziowa: pierwsze areszty. Sześć osób z zarzutami po akcji CBA na Dolnym Śląsku

Inne kategorie

Czytaj także