Samorządy, czyli „układy”

Zbliżające się wybory samorządowe czynią jeszcze bardziej aktualnym

problem społecznego i moralnego porządku na ziemi polskiej: w miastach   

dużych i mniejszych, w miasteczkach i wsiach. 


W latach 90. i w następnych, zamiast oczekiwanej odnowy państwa na zasadach chrześcijaństwa i rozumnego ładu w stosunkach międzyludzkich, zapanował nieopanowany pęd do władzy i pieniądza, bez względu na krzywdę ludzką i stan kraju.

    Komuniści przekazali rządy ludziom, którzy wyszli z ich grona, a jako program urządzenia Polski ogłosili „ liberalizm” –  kształtowanie

Polski w aspekcie gospodarczym, społecznym i osobowym, w duchu antychrześcijańskiego relatywizmu. Władzę powierzono liberalno-lewicowej partii „Unia Demokratyczna”, zmieniającej w ciągu lat nazwy na „Unia Wolności” i „Platforma Obywatelska”. Jej rządzenie przyniosło upadek narodowej gospodarki, zubożenie społeczeństwa i masową emigrację zarobkową.     

     W kraju potworzyły się lokalne układy władzy oparte na związku 

administracji, sądownictwa i policji. W procederze ich tworzenia istotną rolę odegrała fałszywa partia chłopska, dawny sojusznik PZPR, Zjednoczone Stronnictwo Ludowe, które bezprawnie przybrało nazwę usuniętego PSL-u. Po oszukańczych poprzednich wyborach samorządowych  doszło do umocnienia „układów”, pod władzą PO-PSL. 

     Jeżeli następne wybory nie przyniosą pożądanych zmian i dotychczasowych lokalnych struktur nie naruszą, na niewiele się przydadzą choćby najlepsze centralne reformy. Lokalni kacykowie, obrośnięci w rodzinno-towarzyskie stosunki i wsparci przez partyjne zaplecza, będą dalej dominować, kontynuując społeczno-gospodarcze szkodnictwo i nadużycia.  

                                                       Zbigniew Żmigrodzki


16-04-2018 admin

Komentarze

  • Oczywiscie chodzi o lanserke KORu, jako gl.sily sprawczej przemian.To nie jest prawda, choc majaseoje zaslugi, ale zdradzili idealy Solidarnosci, pozwolili Polske rozlrasc i zrujnowac, zadluzyc gigantycznie, apani Zosia do dzis aktywna po stronie starych betonow z narybkiem tez z UW.
  • Przy okazji reflekska.Po dobiciu Waszego pisma "Nasza Polska",o pamiec prawdziwa o najnowszej histprii dba jedynie IPN, Polskie Radio i portale internowanych.https://gdansk.ipn.gov.pl/pl2/aktualnosci/50773,Be z-Wolnych-Zwiazkow-Zawodowych-nie-byloby-Solidarnosci-Ogolnopols kie-obchody-40.html
    RM zamiescilo asekuracyjnie tylko foty z odsloniecia tablicy bez inf gdzie, o co chodzi itp.Wzor dziennikarst

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis