Na Nowy Rok

Widoków na wznowienie „Naszej Polski” w papierowej edycji nie widać, trzeba więc udokumentować dalsze istnienie strony internetowej pisma.


Opuścili je natychmiast po ustaniu płatności prominentni autorzy Michalkiewicz, Reszczyński i Siergiejczyk, honor felietonistów próbuje wciąż ratować niżej podpisany.

      Wejście Polski w Nowy Rok odbywa się w minorowym nastroju. Awanturnicza udokomuna, zwana eufemistycznie opozycją, prze zawzięcie „per fas et nefas” (po polsku mówi się –„prawem i lewem”, tu raczej lewem) do władzy, wszczynając zawzięte rozruchy. 

„Prawo i Sprawiedliwość” uległo pokusie triumfalizmu, lekceważąc potęgę przeciwników. To nie tylko „Platforma”, ale cały konglomerat „liberalnego” lewactwa – od Wisły po Odrę i Sekwanę, z Brukselą i potężną clintonerią z USA.    

Należało pamiętać, co napisał Szpotański: „Nie płoszmy ptaszka, niech mu się zdaje, że naszej partii siły nie staje.” Miał na myśli pozorną inercję PZPR, ale wielkiej różnicy nie ma – zastępująca tamtą partię obecna udokomuna świetnie do tej sentencji pasuje. Na tę zjednoczoną zarazę trzeba było baczniej uważać, a przy tym bardziej zdecydowanie ją tłumić, a nie bawić się w „aksamitną zmianę”. Chłop z bajki, który ogrzał zamarzniętą żmiję, a ona odżywszy chciała pokąsać jego dzieci, to przykład aż nadto wymowny. Na ugodę czy pojednanie z kontynuatorami państwa Jaruzelskiego – Kiszczaka nie ma co liczyć. To bestia antypolska.

                                                                              

Zbigniew Żmigrodzki

 


07-01-2017 admin

Komentarze

  • Jest kilka stron www które istnieją z datków czytelników. Dakowski.pl; michalkiewicz.pl; kresy.pl.... Prosze poinformować się tam i jak najszybciej ruszyć tutaj, pod starą nazwą, zanim się czytelnicy oddalą. Powodzenia!
  • Odpowiadam komentujacym:
    Strona ma działać do końca roku, a jak na razie chętnych do wznowienia papierowej edycji nie ma. Polecam moje blogi - portr31.bloog.pl oraz zbigniewzmigrodzki.pl.simplesite.com.
  • SZANOWNY PANIE A CO Z POZOSTAŁYMI DZIENNIKARZAMI , OSOBAMI ,którzy pisali w "Naszej Polsce"
    nie che mi się wierzyć aby wymienieni przez Pana osoby tak postąpiły
    Wzorem Pana MIchalkiewicza , Pana Jerzego Roberta Nowaka można założyć stronę internetową wraz z podaniem konta bankowego i drobne czy większe datki popłyną od czytelników na poczatek tak zafunkcjonowała strona Pana red. Stanisława Michalkiewicza . pozdrawiam
  • Szanowny Panie Redaktorze! Przeciez istnienie tej strony tez kosztuje.Czy Pan/ Panstwo oplacacie ja sami? Co z wydawnictwem "Szaniec" sp.Pani Redaktor
    Marii Adamus? Na wiesc o odejsciu Pani Marii Adamus odezwali sie tu ludzie chetni do pomocy w dzialaniach na rzexz przywrocenia pisma "Nasza Polska".Mozna z nimi nawiazac kontakt i tworzyc te strone www.Teraz mnostwo pism na swiecie ma www, a tez sa takie, ktore wylacznie tak fukcjonuja.Trzeba cos zaczac robic, a nieczekac na Godota.Rozwalka salon24.pl, czyli ograniczenie swobody blogerow, zdegradowanie ich do mikroakali na str gliwnej i ogloszenie tych zmian trzy dni wczesniej na poczatku stycznia, kiedy byl dlugi weekend to jak celowa akcja przeciw swobodnej dtskusji Polakow
    Telefon nieaktualny i chyba juz nie funkcjonuje biuro
    Redakcji na Dobrej

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis