,,Wolność” czy ,,swawola’’- ,,Polskość” czy ,,bylejakość” (cz. 2.)

Wolność jest ważnym problemem filozoficznym. Mówienie o wolności zakłada istnienie czegoś (duszy, umysłu), co potrafi podejmować decyzję. Filozofia często podkreślała, że wolność jest przeciwieństwem ignorancji i ulegania namiętnościom. Wolny jest tylko ten człowiek, który kierując się prawdziwą wiedzą i własnym rozumem może realizować cele, które uważa za pożądane dla siebie.


Według Platona wolność jest istnieniem dobra, w którym dusza chce w sposób konieczny uczestniczyć w celu własnego doskonalenia. U Arystotelesa zaś potrzebny jest do tego akt woli i szczególna zdolność podejmowania decyzji. Według Kartezjusza wolność jest źródłem godności człowieka. Sartre mówił, że człowiek jest „skazany na wolność”, ale spoczywa na nim przytłaczający ciężar odpowiedzialności. Każdy z tych myślicieli podprowadza nas do coraz pełniejszego określenia słowa ,,wolność”. Wolność i moralność ludzkiego postępowania oparta jest o byt rozumiany jako dobro będące przedmiotem działania. Wolność i moralność są konieczne, aby uczciwie i godnie przejść przez życie. Byt istnieje sam w sobie. Czy podłożem dla życia człowieka jest wiara i nadzieja? Czy wiara w Boga jest dziś dobrodziejstwem czy uciążliwością?  Miliony ludzi żyją uwielbieniem Boga i w Jego łasce. Cały rodzaj ludzki podtrzymywany jest przy życiu dzięki Bożej Opatrzności. Jedni wierzą, inni nawet nie zastanawiają się nad tym stanem rzeczy. Dla jednych Bóg jest wszystkim, dla innych  niewiedzą. Jeśli się czegoś nie zna to i nie kocha się. Czy w dzisiejszym świecie człowiek ma czas na refleksję? Czy różnorodność (jako pojęcie widzenia duchowości i  akceptacji światopoglądu jest mile widziana według NWO (nowy porządek świata). Już w latach 50. próbowano wmawiać ludziom, ze nie ma Boga. Mówiono, krzyczano – a On jak był tak jest i będzie, obojętnie jakie jeszcze będą krzyki światowe. Człowiek jest dziełem Boga, od Niego wychodzi i do Niego wraca. Czasami jest jakaś wypadkowa człowieka, gdy przydarzy się choroba mózgowa, taśma leci, lecz nie taka ścieżka co potrzeba, wtedy wylatują bełkoty i dźwięki nie do zaszeregowania w zdrowe zasady i paragrafy. Wiara chrześcijańska była prześladowana w pierwszych wiekach chrześcijaństwa i nie tylko zanikła ale poszła na cały świat.  Polska przyjęła wiarę, weszła w krąg państw o kulturze chrześcijańskiej, wspaniale rozwinęła się i żyje dzięki wierze świetnie. Wiara nam nie ciąży,  ale jest dla nas największym zaszczytem podążać razem z innymi krajami  w stronę Boga. Różnorodność za cel obrały sobie represjonizm wulgaryzm, seksualizm i zgniliznę. Ich NWO jest schyłkami katastrofizmu. Ni tam radości, ni tam miłości. Tylko skalpel, tabletki i  szambo. Różnorodność rozumiana jako akceptacja powierzchowności, bylejakości,  brak wartości (a jeżeli tak – to wartością są pieniądze, brak moralnych zachowań, brak etosu i etyki, sumienia humanizmu – jeżeli używane jest pojęcie, to w wypaczonym znaczeniu). Ni tego reklamować, ni tego kupować. Jedynie leczyć, bo to wrzód ropiejący na pięknej naszej polskiej ziemi. Mamy tylu wspaniałych myślicieli, którzy podsuwają jakie mieć wartości, jak do nich dochodzić. Kant zwraca uwagę na  wolność i dobrą wolę wolność jest to możliwość spowodowania samodzielnie jakiegoś stanu rzeczy; w sensie moralnym jest to świadomość, że się jest upoważnionym do podporządkowania się jedynie prawom akceptowanym przez samego siebie. Prawo w każdej społeczności odgrywa ważna i zasadniczą role. Prawo moralne ukazuje to co piękne i dobre. Nauka Muzoniusza, Sokratesa i Antystenesa pokazała Epikurowi, że prawdziwą wolnością jest wolność ducha, jaką daje filozofia. Główne zainteresowania Epikura dotyczyły etyki. Wszystkie rzeczy podzielił na: zależne od naszej woli (np. sądy, pragnienia) i niezależne, stanowiące przez to cudzą własność (np. ciało, bogactwo, sława). Dobro i zło przysługują tylko pierwszej grupie. Cierpienia biorą się z mylenia tego, co od nas nie zależy z tym, co od nas zależy. Ten, kto rozpoznaje granicę własnego i cudzego i troszczy się wyłącznie o dobra wewnętrzne, niczego nie uczyni wbrew własnej woli, a w konsekwencji będzie człowiekiem w pełni wolnym i osiągnie spokój ducha. Osiągnięcie wewnętrznej wolności wymaga ćwiczenia się w dążeniu do cnoty, rozumianej jako wiedza o „rzeczach boskich i ludzkich”. Tym ćwiczeniem jest filozofia; obejmuje ona trzy części: rozumne opanowanie namiętności, rozumne kierowanie powinnościami wobec innych, obrona przed fałszywymi sądami, nie same rzeczy bowiem, ale „mniemania o rzeczach budzą w ludziach niepokój”. Wielowiekowa tradycja chrześcijańska w naszym narodzie tak wiele poczyniła dla dowartościowania człowieka broniąc jego godności i wolności, że  żadne dzisiejsze bełkoty ludzi zagniewanych na Boga lub wcale nie znających Go nie robią na ludziach o mocnym kręgosłupie moralnym wrażenia. c.d.n.

sanitariuszka Hania


26-04-2017 admin

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis