Z archiwalnej strony można korzystać:
Apel Andrzeja Rozpłochowskiego i Andrzeja Sobieraja – od roku 1980 przywódcy regionów i członkowie władz krajowych pierwszej „Solidarności” w sprawie żądania złożenia w IPN i odtajnienia akt Służb bezpieczeństwa, posiadanych przez obywateli.
W imieniu Stowarzyszeń: Porozumienie Katowickie 1980, Stowarzyszenie Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego oraz Stowarzyszenie Osób Internowanych i Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Radomskiego, apelujemy do rządzących: w dobrze i mądrze pojętym interesie narodu, jak najszybciej niech państwo polskie ogłosi amnestię i wezwie wszystkich, którzy prywatnie posiadają jakiekolwiek dokumenty z zasobów służb bezpieczeństwa i innych organów państwa z okresu PRL, aby w terminie np. 2 miesięcy złożyli je w oddziałach Instytutu Pamięci Narodowej na terenie kraju, bez obawy poniesienia konsekwencji za nieuprawnione ich posiadanie. Komu dowiedzione będzie ich posiadanie po terminie amnestii, ten zgodnie z prawem poniesie odpowiedzialność karną. Byłby to krok w stronę ciągle nie spełnionej lustracji i dekomunizacji.
Andrzej Rozpłochowski i Andrzej Sobieraj
– od roku 1980 przywódcy regionów i członkowie władz krajowych pierwszej „Solidarności”
21.02.2016
Fot. Adrian Grycuk/Wikimedia
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz