Z archiwalnej strony można korzystać:
Takie pytanie skierował do szefowej agencji towarzyskiej podpity osobnik, który po kosztownej
libacji zapragnął rozrywki , ale z konieczności musiał liczyć się z groszem. Teraz, gdy lewackie
awanturnictwo szykuje kolejną „paradę”, demonstrację, „marsz” albo inną rozróbę, uczestnicy
i osoby należące do ruchomej kadry (dowożona jest autokarami, a na miejscu dołącza gromadka
lokalnego aktywu), pytają menedżera (-rki) : a ile pan (pani) płaci?
Płatność jest od godziny,
z wybiciem zegara bractwo znika. Gdy w Wiedniu miałem problem z przejściem przez ulicę, bo
odbywała się tłumna i hałaśliwa demonstracja studentów, moja znajoma wiedenka popatrzyła
na zegarek i powiedziała: teraz jest za pięć druga, a oni są do drugiej wynajęci . Poza tym to nie nasi
studenci - oni przyjechali z Monachium i Innsbrucku, jutro pojadą do Grazu, bo tam ogłoszono
protest młodzieży szkolnej, będzie od samego rana. Tu zaraz nastąpi spokój, tylko puszki po piwie na
ulicy zostaną...
Zbigniew Żmigrodzki
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz