WOLNOŚĆ w XXI WIEKU cz.1

Słowo „WOLNOŚĆ”  ma różne znaczenie, zarówno gdy słyszymy bądź przeczytamy – jako pierwsza myśl przychodząca kojarzy się zawsze ze swobodą. Dopiero analiza, tak potocznie używanego słowa pozwoli na głębsze zrozumienie  jego treści, wymiaru osobistego i społecznego.


Można użyć sformułowania, iż człowiek w XXI wieku posiada bezmiar wolności, a jednocześnie jest porażająco zniewolony. Zarówno w sferze uczuć, zachowań, relacji międzyludzkich oraz odbiorze świata zewnętrznego. Świat, zarówno wewnętrzny (człowieka) jak i zewnętrzny wygląda na uporządkowany system wartości. Jest to jednak iluzjonistyczne i powierzchowne odczucie i pojmowanie rzeczywistości.

Czym właściwie jest „wolność”  dla nas – ludzi wiary w Chrystusa, jednostek w mikro i makro świecie? Czym i jak należy mierzyć skalę owej wolności? Jakim stanem duchowym jest odczucie naszej wolności? Czy istnieje właściwie  granica wolności – minimalna i maksymalna? Nie było i nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każdy posiada własną interpretację wolności. I zapewne ma rację - pod warunkiem, że podstawą pojęcia „wolność” jest wiara, nadzieja i miłość. Są to wartości nieprzemijające. Wartości duchowe, których nikt i nic nie może zniszczyć. Nie może – pod warunkiem, że będziemy zdawać sobie sprawę, iż pozorność i płytkość  

to tylko tymczasowa tarcza, a  asertywność do kłamstw jest naszą bronią. Człowiek jest wolny – ma wolność wyboru prawdy lub fałszu. Nadziei lub przetrwania. Miłości  lub samolubstwa.

Obecny światowy (lewicowy) trend wolności człowieka – jest przyczynkiem do samozagłady człowieka i świata. Globalizacja narzuciła nam gotowy pogląd na świat i jego wartości. Winniśmy – by nie być zmarginalizowanym bytem, przyjąć przygotowany przepis na szczęście,  a ono doprowadza nas do wolności. Mają nie istnieć inne znaczenia  etosu, etyki, moralności. Sumienie – „przecież to zwykły slogan”. Bogaci tego świata, uważający się za reżyserów losu ludzi, kreują własną pozbawioną skrupułów wizję. Nic nie dzieje się z przypadku. Scenariusz jest przerażający. Pod niewinne brzmiącymi hasłami – ukryta jest taktycznie wprowadzana i zakotwiczana w świadomości ludzi – unicestwiająca swoboda.

Dlatego  też, zgłębić należy słowo „wolność” – w wymiarze duchowym i bytu na ziemi. Jak jest z naszą wolnością ducha. Ludzie wiary – posiadają przeogromny ładunek pozytywnych emocji, których zasadniczo nie dostrzegają. Dlaczego? Bo wolność ducha cichnie pod naporem chaosu i gwaru wirtualnego świata. W dobie natychmiastowego dostępu do informacji – odsuwa się na dalszy plan, to co istotne ale jest nieuchwytne. Nie jest materialne (dotykalne) ani odpowiednio udokumentowane. Nie ma miary by słowa „Ojcze Nasz (…)” posiadające swoją głębię można było przetworzyć na coś widocznego. Zasadniczo dziś tego oczekujemy – wówczas jest do zaakceptowania. Ludzie wolni duchem mają podstawę: wiarę i nadzieję. Właśnie wiara jest wolnością. Nikt nie może narzucić ani wyznaczyć granicy wiary. W chwili, kiedy sami ją odrzucamy, sami wytyczamy sobie koniec wolności. Zamykamy swe wnętrze przed bogactwem wolności. Ogarnia nas niemoc – którą sami chcieliśmy.

Jesteśmy wolni – w XXI wieku nie ma niewolnictwa. A jednak czujemy się skrępowani, osaczeni, wzburzeni i niezadowoleni z własnego życia. Dlaczego?. Jesteśmy niewolnikami czasu, pieniędzy, oczekiwań. Materialny dobrobyt życia ziemskiego - zachłanność do posiadania „wciąż więcej”  nie ma nic wspólnego z wolnością. Istnieje przeświadczenie, że wolność duchowa jest niżej niż wolność materialna. Nie ma nic bardziej błędnego. Istnieją ściśle współgrając ze sobą. Należy tylko umocować jedno i drugie. Ubogość wolności duchowej jest  blokadą dla wolności – ten szeroko rozumianej – jako wolność np. słowa, wyboru, niezależność, niepodległość itp.

 

 

Danuta Kos


01-05-2017 admin

Komentarze

  • Wolność w naszym Kraju zawitała, gdy weszliśmy do kultury krajów europejskich - określając się jako chrześcijanie i przyjmując wiarę. Wolność jaką daje chrześcijaństwo i wiara w Boga jest pod każdym względem uporządkowana i twórcza. Wolność ducha jest na wyższym stopniu i dzisiejsi chrześcijanie idą w bardzo dobrym kierunku, są odważni i dążą do prawdy..
  • ale nachalne firmy urzędy instytucje itp. przecież są przez kogoś zarządzane (ha! a przez kogo) i nie ma co się oszukiwać nikt nikomu nie pomoże i nie będzie wspierał - ja takiej sytuacji nie znam, władza- mam na myśli rząd RP jeżeli narzuca swoje restrykcje - ja tam się z tym nie zgadzam, że narzuca- ale jeżeli narzuca- to pytanie czy nie ma racji w niektórych obszarach "Klątwa" w Warszawce jest tego przykładem, że restrykcje należy narzucić, plugastwo należy tępić , wycinać zło z korzeniami.
  • Bardzo celnie ten tekst /cdn?;)/ oddaje rzeczywistosc ...Dodalabym jeszcze, ze nie tylko szeroko rozumiane otoczenie i my sami odbieramy sobie poczucie
    wolnosci, ale nachalne firmy, urzedy, instytucje, ktore zamiast pomagac-niszcza, zamiast wspierac-demoluja, zamiast wskazywac droge-wpychaja ludzi w beznadzieje i apatie.Z kolei wladza narzuca swoje restrykcje, inwigiluje zwyklych ludzi, w sumie nie wiadomo, kim sa ci, ktorzy" zapuszczaja zurawia" w nasza prywatnosc? Czy zostali wymienieni, czy dokladnie byli sprawdzani? Ustawa o bratniej pomocy to skandal, atak na bezpieczenstwo obywateli przez obce sluzby stoi
    otworem.Jest to okropne i nie nastraja optymistycznie.Lamie prawa czlowieka.
    wolnoaci, ale

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Warto wiedzieć

"Miś" Kamiński i Andrzej Morozowski sporządzili kiedyś chwalebne "dzieło" pt. "Koniec PiS-u". Rzeczywistość okazała się inna: to ich "Platformę" może czekać koniec. Zastąpi ją KOD lub "Nowoczesna" bądź połączenie tych awanturniczych gromad, zarządzone przez niewidocznych sterników antyrządowej rebelii. Tymczasem Tusk chce wyprzeć Schetynę i zastąpić Hanną Gronkiewicz-Waltz. Tylko tak dalej...
 
W "Super Expressie" wyróżnia się jako podgryzacz władzy Sławomir Jastrzębowski. Cytujemy: "KOD wyprzedza PiS  (...) ten ruch, pchany przez niewidzialne a sprawne ręce, dziś zwyciężyłby w wyborach". - Ciekawe, czyje to ręce? Zgłaszają się BND, Mossad,CIA, a chyba i złowrogi Putin. Jednak najpewniej są to ręce którejś z naszych specjalnych, podobno aż siedmiu, służb. Proponujemy dobrze trzepnąć po łapach...

 

 

 

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis