W Warszawie odsłonięto tablicę upamiętniającą śp. Lecha Kaczyńskiego

Pamiątkową tablicę przed budynkiem warszawskiego ratusza na pl. Bankowym odsłonił m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński.

 

W swoim wystąpieniu mówił: „Dziś jest szczególny dzień - nie tylko dlatego, że mamy 6 rocznicę największej tragedii w powojennej Polsce, szóstą rocznicę śmierci Prezydenta, jego małżonki i wielu wybitnych przedstawicieli życia publicznego, ale także dlatego, że to jest pierwszy dzień, że tu w Warszawie, stolicy Polski, dokonywane są poważne akty uczczenia Jego pamięci”.

 

 


Jarosław Kaczyński, przypomniał, że jego brat śp. Lech Kaczyński był prezydentem Warszawy. Jak mówił, pełnienie tej funkcji przez śp. Lecha Kaczyńskiego było ważnym momentem w jego życiu .

 

„Był prezydentem z całym przekonaniem i zaangażowaniem, chciał nim być. Uważał, że to może być piękne uwieńczenie jego politycznej drogi i zaangażowania w opozycję demokratyczną, Solidarność i później aktywność w życiu politycznym. Stało się inaczej, ale serce zostawił tutaj, w Warszawie. Chciał do samego końca, do ostatnich dni przed momentem zaprzysiężenia, być z mieszkańcami jego miasta” - mówił Kaczyński.

 

Podczas uroczystości list od prezydenta RP Andrzeja Dudy odczytał minister Andrzej Dera.

 

fot. screen NP / TVP Info


Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis