Jurij Semeniuk: gdyby nie Ukraina i jej wojsko, Rosja byłaby już w Polsce

4 min. czytania

Renata Kozłowska

16 września 2026 r.

Jurij Semeniuk w koszulce reprezentacji Ukrainy z numerem 10 na tle ścianki Federacji Wołejbołu Ukrainy

4 min. czytania

Renata Kozłowska

16 września 2026 r.

Jurij Semeniuk ocenił w rozmowie z portalem sport.pl, że gdyby nie Ukraina i jej wojsko, Rosja mogłaby już być w Polsce, a walczyliby dziś Polacy, nie Ukraińcy. Kapitan reprezentacji Ukrainy i środkowy PGE Projektu Warszawa powiedział to dziennikarce Agnieszce Niedziałek. Jego wypowiedź padła 15 września 2026 r., tego samego dnia, w którym polscy siatkarze pokonali Ukrainę 3:0 w mistrzostwach Europy.

Semeniuk odwrócił pytanie o to, kto dziś walczy

Ukraiński siatkarz nie mówił o wdzięczności za pomoc, tylko o rachunku, który jego zdaniem Polska już dostała. Wskazał, że to ukraińskie wojsko zatrzymało rosyjski marsz na zachód, a bez tego oporu front przesunąłby się dalej. Rozmowę opisał portal SportoweFakty.

„Gdyby nie Ukraina i jej wojsko, to być może Rosja byłaby już w Polsce. I teraz nie walczyliby Ukraińcy, tylko Polacy”

Jurij Semeniuk, kapitan reprezentacji Ukrainy, w rozmowie z portalem sport.pl

Ta teza nie jest w polskiej debacie nowa, ale pada tu z nietypowych ust: nie polityka i nie analityka, lecz zawodnika, który mieszka i pracuje w Polsce czwarty sezon. Amerykański wywiad, opisany w sierpniu 2026 r. przez „Wall Street Journal”, wskazywał okno od jesieni 2026 do 2029 roku na ograniczony test spoistości NATO, a wśród możliwych celów wymieniano Polskę. Argument Semeniuka biegnie tym samym torem, tyle że w drugą stronę: dopóki trwa wojna na wschodzie, rosyjskie wojska lądowe są zajęte gdzie indziej.

Ukraiński siatkarz pyta, dokąd uciekaliby Polacy

Druga część wypowiedzi jest pytaniem skierowanym wprost do Polaków. Siatkarz sam podsunął odpowiedź i odwrócił w ten sposób schemat, w którym to Ukraińcy są stroną szukającą schronienia.

„I można spytać Polaków, co by zrobili, gdyby Ukraina przegrała tę wojnę. Być może uciekliby do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, gdziekolwiek”

Jurij Semeniuk, środkowy PGE Projektu Warszawa, w rozmowie z portalem sport.pl

Pytanie trafia w moment, w którym polska opinia publiczna jest wobec Kijowa najbardziej sceptyczna w całej Unii Europejskiej. W sondażu Polling Europe z lipca 2026 r. przeciw przyjęciu Ukrainy do Unii opowiedziało się 49 proc. Polaków, a za 42 proc. Żaden inny kraj Wspólnoty nie miał wyższego odsetka przeciwników, choć równolegle rząd zapowiedział przekazanie Ukrainie sprzętu obrony powietrznej o wartości 50 mln euro, o czym pisaliśmy w artykule o tym, jakie byłyby skutki wejścia Ukrainy do UE.

O wrogości mówi inaczej niż jego rodak Tupczij

Zapytany o niechęć wobec Ukraińców w Polsce, Semeniuk odpowiedział ostrożniej, niż można się było spodziewać po wcześniejszych relacjach jego kolegów z boiska. Powiedział, że nikt nie oświadczył mu prosto w twarz, że go nienawidzi za to, że jest Ukraińcem. Dodał, że pewne sytuacje zdarzyły się u jego syna w przedszkolu, i na tym poprzestał.

To zauważalnie inny obraz niż ten, który naszkicował Wasyl Tupczij. Ukraiński siatkarz, występujący wcześniej w PlusLidze, mówił publicznie o uszkadzanych samochodach i rasistowskich napisach kierowanych do Ukraińców w Polsce. Spór o to, jak opisywać obecność Ukraińców nad Wisłą, wrócił też przy nagrodzie dla Natalii Panczenko.

Do publikacji tego tekstu ani Polski Związek Piłki Siatkowej, ani Federacja Wołejbołu Ukrainy nie odniosły się publicznie do wypowiedzi Semeniuka. Nie odpowiedział na nią również żaden polski polityk ani żadna instytucja, mimo że dotyczy bezpieczeństwa państwa. Sam zawodnik nie zapowiedział rozwinięcia tematu ani kolejnej rozmowy.

Kim jest Jurij Semeniuk

Semeniuk to ukraiński siatkarz grający na pozycji środkowego, kapitan reprezentacji Ukrainy i zawodnik PGE Projektu Warszawa. Urodził się 12 maja 1994 roku, mierzy 195 cm i waży 95 kg.

Do Warszawy trafił w 2022 roku i jest to jego czwarty sezon w tym klubie. Wcześniej grał w ukraińskich zespołach Epicentr-Podolany Horodok oraz Barkom-Każany Lwów, a także w belgijskim Greenyardzie Maaseik. Z Projektem zdobył Puchar Challenge, został wybrany najlepszym zawodnikiem finału tych rozgrywek w 2024 roku i dwukrotnie stawał na trzecim stopniu podium mistrzostw Polski.

W kraju pochodzenia dwa razy z rzędu wybrano go siatkarzem roku: w 2024 i 2025. Z reprezentacją Ukrainy, prowadzoną przez Argentyńczyka Raula Lozano, zdobył cztery medale Ligi Europejskiej, w tym dwa złote i dwa srebrne. W Polsce doczekał się przezwiska nadanego przez kibiców i kolegów z drużyny.

Klub ogłosił przedłużenie umowy ze środkowym własnym wpisem, w którym po raz pierwszy opisał go jako kapitana ukraińskiej kadry.

Źródła: sport.pl, SportoweFakty, PolsatSport, Interia, siatka.org, PGE Projekt Warszawa, Polling Europe. Opracowanie: Nasza Polska.
Udostępnij

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Polska przekaże Ukrainie kolejne pociski Patriot. MON nie chce ujawnić szczegółów

Nawrocki pozwał wydawcę Onetu. Chodzi o oskarżenia opublikowane 6 dni przed wyborami

Polska walczy z Niemcami o centrum serwisowe pocisków Patriot. Kiedy decyzja?

Orlen zapłacił 1,6 mld zł za ropę, której nigdy nie dostał. Obajtek: po co zerwano kontrakt?

100 tys. podpisów za odwołaniem Trzaskowskiego zebranych. Zostały dwa tygodnie

Żołnierze sami mogą sobie kupić gogle i rękawice. MON nie zwróci pieniędzy.

Piotr Niemczyk w areszcie

Zmarł ks. Stanisław Małkowski, wieloletni współpracownik i felietonista Naszej Polski

Inne kategorie

Czytaj także