Polska przekaże Ukrainie kolejne pociski Patriot. MON nie chce ujawnić szczegółów

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

16 września 2026 r.

Patriot

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

16 września 2026 r.

Polska planuje przekazać Ukrainie kolejną partię pocisków do systemu obrony powietrznej Patriot – wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, która powołuje się na źródła rządu oraz sił zbrojnych. Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdza, że kolejny pakiet pomocy dla Kijowa jest w przygotowaniu. Odmówiono jednak podania szczegółów, powołując się na ochronę informacji niejawnych.

Ile pocisków ma trafić do Ukrainy?

Według „Rzeczpospolitej” chodzi o niewielką liczbę rakiet, a nie o masową dostawę Patriotów na front ukraiński. Tę informację potwierdził pośrednio dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. pil. dr Ireneusz Nowak.

Generał zaznaczył, że dokładna liczba pocisków pozostaje niejawna i ma być niewielka. Dla kontekstu: Polska dysponuje obecnie 16 wyrzutniami systemu Patriot. Ma również zakontraktowane około 200 pocisków PAC-3 MSE w ramach programu „Wisła”, z czego część wciąż nie została dostarczona.

To nie pierwsza taka decyzja. Wiosną 2026 r. Polska przekazała Ukrainie pierwszą partię pocisków PAC-3 MSE.

Wiceminister obrony Cezary Tomczyk mówił wówczas o „szczątkowej liczbie”, która nie wpływa na polskie zdolności obronne.

Dlaczego MON nie podaje szczegółów?

Ministerstwo Obrony Narodowej odmówiło „Rzeczpospolitej” ujawnienia szczegółowych danych o kolejnym pakiecie pomocy.

Z uwagi na przyjęte przez resort obrony narodowej zasady informowania, nie przewidujemy podawania do publicznej wiadomości szczegółowych danych dotyczących kolejnego pakietu wsparcia, z wyjątkiem ogólnych informacji przekazanych przez wicepremiera, szefa MON oraz wiceministra obrony narodowej Pawła Zalewskiego. Szczegółowe dane stanowią informację niejawną w rozumieniu Ustawy o ochronie informacji niejawnych z 2010 r.

Ministerstwo Obrony Narodowej, komunikat dla „Rzeczpospolitej”

Resort zapewnia, że skala wsparcia dla Ukrainy jest kontrolowana. Granicę ma wyznaczać „bezpieczeństwo państwa polskiego i zasoby sił zbrojnych”, które określa szef Sztabu Generalnego.

Wsparcie ma obejmować sprzęt wychodzący z użycia polskiej armii, który ponoć ma być przydatny stronie ukraińskiej.

Co proponuje dowódca operacyjny?

Gen. Nowak zasugerował „Rzeczpospolitej” alternatywę wobec nowoczesnego uzbrojenia.

Moim zdaniem moglibyśmy przekazać sprzęt poradziecki, który ciągle jest w naszym użytkowaniu, a który mógłby być bardzo przydatny dla Ukrainy, nawet jeśli wymaga remontu generalnego. Musimy być świadomi, że także taki sprzęt jest wykorzystywany do walki w interesie Polski.

gen. Ireneusz Nowak, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych

Czy prezydent wiedział o poprzednim przekazaniu Patriotów?

Wiosenna donacja pocisków wywołała ostry spór między rządem a Pałacem Prezydenckim. Głowa państwa nie poparła w tej sprawie decyzji rządu Donalda Tuska.

Otoczenie Karola Nawrockiego twierdziło, że prezydent wcale nie był informowany o przekazaniu rakiet.

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz twierdził natomiast, że sprawę omawiano na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN.

Chodziło o spotkania, które przeprowadzono w dniach 10 i 17 lutego oraz 24 marca 2026 r. Natomiast o przekazaniu Patriotów z prezydentem miał rozmawiać osobiście sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

Nawrocki odpowiedział wicepremierowi wprost na X.

Do tej pory nie wiadomo, czy tym razem konsultacje z Pałacem Prezydenckim przeprowadzono w bardziej przejrzysty sposób niż przy poprzedniej darowiźnie dla Ukrainy.

Co mówią krytycy przekazania kolejnych pocisków?

Zapowiedź przekazania kolejnej partii broni spotkała się ze sprzeciwem opozycji wobec rządu Tuska.

Były szef MON, poseł PiS Mariusz Błaszczak, określił ewentualną decyzję o przekazaniu kolejnych rakiet jako „absolutnie nieakceptowalną”.

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak domaga się przeprowadzenia audytu całego uzbrojenia przekazanego dotąd Ukrainie.

Lider Konfederacji wezwał też do uchwalenia ustawy, która uzależniałaby każde kolejne przekazanie polskiego sprzętu wojskowego od zgody Sejmu.

Minister w prezydenckim Biurze Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz już wcześniej sugerował, że koszt przekazywanego sprzętu wojskowego jest większy, niż się wydaje.

Jak przekazał, Polska miała odstąpić Ukrainie również swoje miejsce w kolejce produkcyjnej na nowe pociski w amerykańskich fabrykach, co wydłuża czas oczekiwania na uzupełnienie własnych zapasów.

Co na to Polacy?

Zgodnie z sondażem Instytutu Badań Pollster dla Portalu Obronnego, który został przeprowadzony w dniach 19-20 sierpnia 2026 r., aż 58 proc. Polaków sprzeciwia się przekazaniu Ukrainie kolejnych pocisków do systemów Patriot.

Za taką decyzją opowiedziało się 27 proc. badanych, a 15 proc. nie miało zdania.

Poparcie dla wojskowego wsparcia Ukrainy systematycznie spada od początku wojny. Jeszcze w grudniu 2022 r. popierało je 77,5 proc. Polaków.

Teraz głównym argumentem przeciwko kolejnym donacjom jest obawa o osłabienie własnych, wciąż rozbudowywanych zdolności obronnych.

Źródła: Rzeczpospolita, Ministerstwo Obrony Narodowej, TVN24, RMF24, Interia, Polsat News, Instytut Badań Pollster dla Portalu Obronnego. Opracowanie: Nasza Polska.
Udostępnij

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Jurij Semeniuk: gdyby nie Ukraina i jej wojsko, Rosja byłaby już w Polsce

Nawrocki pozwał wydawcę Onetu. Chodzi o oskarżenia opublikowane 6 dni przed wyborami

Polska walczy z Niemcami o centrum serwisowe pocisków Patriot. Kiedy decyzja?

Orlen zapłacił 1,6 mld zł za ropę, której nigdy nie dostał. Obajtek: po co zerwano kontrakt?

100 tys. podpisów za odwołaniem Trzaskowskiego zebranych. Zostały dwa tygodnie

Żołnierze sami mogą sobie kupić gogle i rękawice. MON nie zwróci pieniędzy.

Piotr Niemczyk w areszcie

Zmarł ks. Stanisław Małkowski, wieloletni współpracownik i felietonista Naszej Polski

Inne kategorie

Czytaj także