Zmiany w podatkach Tuska: #WięcejWPortfelu, ale w czyim? 300 zł ulgi za cięcie ryczałtu

11 min. czytania

Redakcja

19 sierpnia 2026 r.

Donald Tusk na tle rosnących słupków z banknotów i napis: kosmetyczne podwyższenie progu, a w zamian potężne uderzenie w małe polskie firmy

11 min. czytania

Redakcja

19 sierpnia 2026 r.

Rząd sprzedaje zmiany w podatkach pod hasłem #WięcejWPortfelu. Pierwsze pytanie brzmi: w czyim portfelu? Premier Donald Tusk zapowiedział w środę 19 sierpnia 2026 r. nową skalę PIT od 1 stycznia 2027 r. Drugi próg PIT rośnie ze 120 tys. zł do 130 tys. zł, a między 130 a 150 tys. zł pojawia się nowa stawka 24 proc. Maksymalny zysk podatnika to 3600 zł rocznie, czyli 300 zł miesięcznie, i ani złotówki więcej, choćby dochód szedł w miliony. Za tę ulgę zapłacą jednak nie tylko korporacje objęte wyższym CIT. Najszerszy rachunek wystawiono małym firmom: limit przychodu uprawniający do ryczałtu ma zostać ścięty ośmiokrotnie, z 2 mln euro do 250 tys. euro, czyli z 8,5 mln zł do niespełna 1,1 mln zł. Jeszcze niedawno rząd Prawa i Sprawiedliwości Polskim Ładem wypchnął setki tysięcy przedsiębiorców z podatku liniowego właśnie na ryczałt. Teraz koalicja zamyka za nimi drzwi i przedstawia to jako zmianę na lepsze. Portfel, o który zadbano w tym pakiecie najpilniej, należy zaś do budżetu państwa: minister finansów z góry zastrzegł, że reforma ma być dla niego neutralna. Każdą złotówkę ulgi musi więc dołożyć inny podatnik.

Podwyżka progu, która nie nadąża za płacami

Próg 120 tys. zł stoi bez zmian od 2022 roku. Rząd sam podaje, dlaczego to problem: płace w Polsce urosły o 31 proc. między 2023 a 2026 rokiem, a realnie, po odjęciu inflacji, o 19 proc. Przez nieruchomą granicę przechodzą kolejne roczniki pracowników, których podwyżka wpycha w stawkę 32 proc.

Wystarczy jednak przyłożyć rządowe liczby do rządowej propozycji. Gdyby próg indeksować nominalnym wzrostem płac, musiałby dziś wynosić około 157 tys. zł. Gdyby indeksować go realnie, po inflacji, wypadłby na poziomie blisko 143 tys. zł. Zapowiedziane 130 tys. zł to podwyżka o 8,3 proc. tam, gdzie wynagrodzenia wzrosły o 31 proc. Podatnik nie odzyskuje więc tego, co zabrała mu przez cztery lata inflacja i pełzanie po skali. Dostaje ułamek.

Ten sam mechanizm rząd wykorzystuje w innych daninach, tylko w drugą stronę. Górne granice stawek rosną razem ze wskaźnikiem cen, co widać po tym, jak działa podatek od nieruchomości 2027. Kiedy wskaźnik podnosi obciążenie, indeksacja jest automatyczna. Kiedy miałby obniżyć podatek, staje się przedmiotem konferencji prasowej.

Kiedy przekraczamy 130 tys. zł, to nie łapiemy się na ten najwyższy, 32-proc. próg, tylko będziemy mieli 24 proc.

Donald Tusk, prezes Rady Ministrów

Nowa skala PIT: 12, 24 i 32 proc. Ile to daje

Dziś skala jest dwustopniowa: 12 proc. do 120 tys. zł i 32 proc. od każdej złotówki powyżej. Zapowiedź dokłada trzeci szczebel, który łagodzi skok między stawkami.

Podstawa opodatkowaniaSkala obowiązująca w 2026 r.Skala zapowiedziana na 2027 r.
do 120 000 zł12 proc.12 proc.
120 001 – 130 000 zł32 proc.12 proc.
130 001 – 150 000 zł32 proc.24 proc.
powyżej 150 000 zł32 proc.32 proc.
Skala PIT dziś i po zapowiedzianej zmianie. Kwota zmniejszająca podatek pozostaje na poziomie 3600 zł rocznie.

Nowy szczebel działa tylko w przedziale 130-150 tys. zł, a korzyść z niego zabiera ze sobą każdy, kto ten przedział przekroczy. Dlatego maksymalny zysk zatrzymuje się na jednej kwocie i nie rośnie dalej.

Roczna podstawa opodatkowaniaPodatek według skali z 2026 r.Podatek według skali z 2027 r.Różnica w skali roku
120 000 zł10 800 zł10 800 zł0 zł
130 000 zł14 000 zł12 000 zł2000 zł
140 000 zł17 200 zł14 400 zł2800 zł
150 000 zł20 400 zł16 800 zł3600 zł
200 000 zł36 400 zł32 800 zł3600 zł
Wyliczenie na podstawie parametrów podanych 19 sierpnia 2026 r. Powyżej 150 tys. zł podstawy różnica pozostaje stała.

Górna granica to 3600 zł rocznie, czyli 300 zł miesięcznie. Tę samą kwotę podał minister finansów Andrzej Domański, mówiąc, że roczne zyski z reformy „mogą sięgnąć do 3,6 tys. zł”. Podatnik z dochodem 200 tys. zł dostaje dokładnie tyle samo co ten z dochodem 150 tys. zł. Kto zarabia poniżej 120 tys. zł podstawy, nie odczuje nic. To większość podatników w Polsce.

Kto za to zapłaci: trzy podwyżki w tle

Domański zapowiedział, że pakiet będzie neutralny dla budżetu. Ubytek z PIT mają pokryć wpływy z trzech podwyżek. Deficyt sektora finansów publicznych sięga w Polsce około 7 proc. i rząd nie zamierza go powiększać kolejną ulgą. Innymi słowy: to nie jest obniżka podatków, tylko ich przesunięcie. Hasło #WięcejWPortfelu opisuje zatem nie tyle wzrost zasobności Polaków, ile wędrówkę tych samych pieniędzy między portfelami różnych grup podatników.

DaninaStan obecnyPo zmianieKogo obejmuje
CIT19 proc.22 proc.firmy z przychodem powyżej 50 mln euro, czyli około 200 mln zł, oraz podatkowe grupy kapitałowe
Danina solidarnościowa4 proc.5 proc.osoby z dochodem powyżej 1 mln zł rocznie
Limit przychodu dla ryczałtu2 mln euro250 tys. europrzedsiębiorcy rozliczający się ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych
Trzy zmiany finansujące obniżkę PIT, według zapowiedzi z 19 sierpnia 2026 r.

Dwie pierwsze pozycje brzmią jak uderzenie w wielki kapitał i tak są sprzedawane. Wyższy CIT obejmie wąską grupę największych podmiotów, a danina solidarnościowa dotyczy dochodów powyżej miliona złotych. Kierunek nie jest nowy, o czym świadczy wracający na stół podatek od zysków firm paliwowych. Trzecia pozycja tabeli jest jednak zupełnie innym zwierzęciem i to ona zdecyduje o realnym bilansie pakietu.

Stawka 22 proc. to mniej więcej średnia dla Unii Europejskiej

Andrzej Domański, minister finansów

Z zapowiedzianych parametrów wynika prosty punkt zwrotny dla osób fizycznych. Przy dochodzie 1 360 000 zł podwyższona danina solidarnościowa zjada dokładnie te 3600 zł, które daje nowa skala PIT. Podatnik z dochodem 1,5 mln zł wyjdzie na zmianach 1400 zł do tyłu, a ten z dochodem 2 mln zł – 6400 zł.

Najpierw PiS wepchnął firmy w ryczałt

Żeby zrozumieć skalę cięcia, trzeba cofnąć się o pięć lat. Limit 250 tys. euro obowiązywał do końca 2020 roku. Nowelizacja przyjęta przez rząd Prawa i Sprawiedliwości podniosła go od 1 stycznia 2021 r. ośmiokrotnie, do 2 mln euro, poszerzyła katalog zawodów uprawnionych do ryczałtu i obniżyła część stawek. Ryczałt przestał być formą dla drobnicy.

Rok później uderzył Polski Ład. Składka zdrowotna przestała być odliczana od podatku, a dla przedsiębiorców na podatku liniowym została powiązana z dochodem stawką 4,9 proc. Dla ryczałtowców pozostała ryczałtowa, zależna wyłącznie od progu przychodu. Efekt był natychmiastowy i masowy: przedsiębiorcy zaczęli uciekać z liniowego na ryczałt, bo tak kazała im arytmetyka, a nie charakter działalności.

Dane Ministerstwa Finansów pokazują skalę tej wędrówki. W 2021 roku ryczałtem rozliczało się około 1,5 mln podatników. W 2024 roku było ich już 2,1 mln, w tym 1,02 mln z tytułu działalności gospodarczej. Przyrost o 600 tys. osób w trzy lata nie wziął się z nagłej mody, tylko z konstrukcji przepisów. Państwo najpierw zbudowało drogę, a potem policzyło, ilu nią pojechało.

Teraz koalicja ścina limit ryczałtu ośmiokrotnie

Najostrzejsza zmiana w pakiecie nie dotyczy stawek, tylko dostępu do formy opodatkowania. Rząd chce wrócić dokładnie tam, skąd wyszliśmy w 2021 roku, czyli do 250 tys. euro. Limity przelicza się na złote po kursie euro z pierwszego dnia roboczego października roku poprzedniego. Kurs 4,2586 zł, po którym wyliczono limity na 2026 r., daje 8 517 200 zł dla obecnego progu i 1 064 650 zł dla zapowiadanego. Kurs na 2027 r. nie jest jeszcze znany, więc ostateczna kwota będzie inna, ale proporcja zostaje: limit spada do jednej ósmej.

Wykres limitu ryczałtu: 8 517 200 zł w 2026 r. i 1 064 650 zł po zapowiedzianej zmianie
Limit przychodu dla ryczałtu w przeliczeniu po kursie euro z 1 października 2025 r. Dane: Ministerstwo Finansów, zapowiedź z 19 sierpnia 2026 r.

Milion złotych przychodu rocznie to nie jest wielka firma. To niespełna 89 tys. zł miesięcznie na fakturach, a więc mały warsztat, sklep, gabinet, ekipa remontowa, jednoosobowa firma informatyczna z paroma podwykonawcami. Przedsiębiorca z przychodem 3 mln zł mieści się dziś w ryczałcie bez problemu. Po zmianie wypada z niego i wraca na skalę albo podatek liniowy, razem z pełną księgowością, ewidencją kosztów, wyższą składką zdrowotną i rachunkiem u biura rachunkowego.

Zestawmy zasięgi. Wyższy CIT obejmie podmioty z przychodem powyżej 200 mln zł, czyli ścisłą czołówkę polskiej gospodarki. Cięcie limitu ryczałtu obejmie każdego, kto przekroczy nieco ponad milion. Rząd nie przedstawił oceny skutków regulacji ani nie podał, ilu przedsiębiorców straci prawo do tej formy rozliczenia. Nie podał też, ile z trzech podwyżek da każda z osobna.

To druga w tym roku próba dokręcenia śruby ryczałtowcom. W lipcu Ministerstwo Finansów wycofało się z projektu, który wprowadzał wyższy ryczałt dla przedsiębiorców w postaci stawki 15 proc. od nadwyżki ponad 100 tys. zł. Wtedy zmiana szła frontalnie i wzbudziła opór. Teraz wraca opakowana w obniżkę PIT dla etatowców.

Czym jest drugi próg podatkowy

Drugi próg podatkowy to granica rocznej podstawy opodatkowania, po przekroczeniu której nadwyżka dochodu podlega wyższej stawce podatku dochodowego od osób fizycznych. Wyższa stawka nigdy nie obejmuje całego dochodu, tylko część ponad próg.

Podstawą jest dochód po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne i przysługujących ulg, a nie kwota z umowy o pracę. Pracownik z pensją brutto 12 tys. zł miesięcznie ma rocznie 144 tys. zł brutto, ale podstawa opodatkowania po składkach schodzi poniżej 130 tys. zł. Do progu wliczają się wszystkie dochody rozliczane według skali w jednym roku: etat, umowy zlecenia, emerytura, najem prywatny. Małżonkowie rozliczający się wspólnie liczą próg od połowy sumy dochodów, więc przekraczają go rzadziej.

Czego w pakiecie nie ma

Nie ma kwoty wolnej od podatku. Koalicyjna obietnica podniesienia jej z 30 tys. zł do 60 tys. zł kosztowałaby budżet 58,6 mld zł według wyliczenia Ministerstwa Finansów. Tusk przyznał wprost, że „na pewno w roku 2027 i w roku 2028 […] kwota wolna jest mało realna”, wskazując na wydatki obronne. Cała opisywana ulga w PIT jest kilkanaście razy tańsza, a w dodatku sama się finansuje, bo koszt przerzucono na innych podatników.

Stawka 24 proc. nie jest przy tym nowatorska. To powrót do konstrukcji, z której Polska zrezygnowała w 2009 roku. Do 2008 r. włącznie skala miała trzy szczeble: 19, 30 i 40 proc. Reforma z 2009 r. ścięła je do dwóch, 18 i 32 proc., i taka skala przetrwała do dziś, zmieniając tylko progi i dolną stawkę, obniżoną najpierw do 17, a potem do 12 proc.

Zapowiedź wpisuje się w szerszy ciąg zmian szykowanych na 2027 rok. Od 1 stycznia ma ruszyć także podatek od oszczędności naliczany od wartości środków na Osobistych Kontach Inwestycyjnych powyżej 125 tys. zł, a górne stawki podatku od nieruchomości dla firm rosną do 36,49 zł za metr kwadratowy. Każda z tych pozycji z osobna wygląda technicznie. Razem układają się w jeden kierunek.

Co dalej z zapowiedzianymi zmianami

Zapowiedź premiera nie jest jeszcze projektem ustawy. Zmiany zaczną obowiązywać najwcześniej po uchwaleniu nowelizacji przez Sejm, rozpatrzeniu jej przez Senat i podpisie prezydenta Karola Nawrockiego. Ani premier, ani minister finansów nie podali terminu skierowania projektu do Sejmu.

Kalendarz zawęża jeszcze orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał uznał w 1995 r., a potwierdził w 2005 r., że niekorzystne dla podatnika zmiany powinny być ogłoszone co najmniej miesiąc przed początkiem roku podatkowego. Ustawowy termin 30 listopada zniknął z przepisów, a sam Trybunał dopuszcza wyjątki, więc jest to standard, nie sztywna bariera. Dla przedsiębiorcy, który musi zdecydować o formie opodatkowania na kolejny rok, różnica między standardem a gwarancją jest zasadnicza.

Najczęstsze pytania

Ile realnie zyskam na podniesieniu progu podatkowego?

Przy podstawie opodatkowania 130 tys. zł zysk wynosi 2000 zł rocznie, przy 140 tys. zł – 2800 zł, a od 150 tys. zł w górę stałe 3600 zł, czyli 300 zł miesięcznie. Powyżej tej kwoty korzyść już nie rośnie. Osoby z podstawą do 120 tys. zł nie odczują żadnej różnicy, bo dla nich stawka i kwota zmniejszająca podatek zostają bez zmian.

O ile spada limit ryczałtu i od kiedy?

Z 2 mln euro do 250 tys. euro, czyli ośmiokrotnie, od 1 stycznia 2027 r. Po kursie użytym do wyliczenia limitów na 2026 r. oznacza to spadek z 8 517 200 zł do 1 064 650 zł. Ostateczna kwota będzie zależeć od kursu euro z pierwszego dnia roboczego października 2026 r., ale proporcja pozostaje ta sama.

Co zrobi przedsiębiorca, który wypadnie z ryczałtu?

Wraca na skalę podatkową albo podatek liniowy. Oznacza to pełną ewidencję kosztów zamiast prostego rozliczenia od przychodu, wyższe koszty obsługi księgowej i inną konstrukcję składki zdrowotnej. Ministerstwo Finansów nie podało dotąd, ilu podatników obejmie ta zmiana, ani nie opublikowało oceny skutków regulacji.

Czy kwota wolna od podatku wzrośnie do 60 tys. zł?

Nie w najbliższych dwóch latach. Tusk powiedział 19 sierpnia 2026 r., że w roku 2027 i 2028 podniesienie kwoty wolnej jest mało realne, a jako powód wskazał wydatki na obronność. Ministerstwo Finansów wyceniło koszt takiej zmiany na 58,6 mld zł rocznie. Kwota wolna pozostaje na poziomie 30 tys. zł.

Kto straci na zapowiedzianych zmianach?

Przede wszystkim ryczałtowcy z przychodem powyżej około 1 mln zł, którzy stracą prawo do tej formy opodatkowania. Do tego udziałowcy dużych firm objętych wyższym CIT. Wśród osób fizycznych punkt zwrotny wypada przy dochodzie 1 360 000 zł: powyżej tej kwoty wzrost daniny solidarnościowej przewyższa korzyść z nowej skali PIT.

Co oznacza hasło #WięcejWPortfelu?

To hasztag, którym premier i Kancelaria Prezesa Rady Ministrów opatrzyli komunikaty o zapowiedzi z 19 sierpnia 2026 r. Odnosi się wyłącznie do nowej skali PIT, czyli do maksymalnie 300 zł miesięcznie dla osób z podstawą opodatkowania powyżej 150 tys. zł. Nie obejmuje trzech zmian, które ten ubytek finansują: wyższego CIT, wyższej daniny solidarnościowej i ośmiokrotnego cięcia limitu ryczałtu.

Czyj portfel naprawdę zyskuje na zmianach w podatkach?

Skoro pakiet ma być neutralny dla budżetu, suma pieniędzy w portfelach podatników się nie zwiększa. Zyskują etatowcy z podstawą opodatkowania między 120 a 150 tys. zł, tracą przedsiębiorcy wypadający z ryczałtu, osoby z dochodem powyżej 1 360 000 zł oraz największe firmy objęte stawką CIT 22 proc. Portfelem, który wychodzi z operacji bez uszczerbku, jest budżet państwa.

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Minister Maciej Berek do Trybunału Konstytucyjnego. Tak Tusk odpolitycznia Sądy

Sikorski chce legionu europejskiego. Czy pośle tam swojego syna?

Prawnicy dla Polski składają zawiadomienie na Tuska za kontrasygnatę

Nie żyje mecenas Elżbieta Barys. Była posłanka miała 79 lat

Mąż działaczki Koalicji Obywatelskiej Anny Konieczyńskiej wraz z sąsiadami wzięli 4,5 mln zł dla powodzian

2,5 miliona złotych wydane na komisję Pani Sylwii Gregorczyk-Abram

Portal Warszawski pyta ratusz o pieniądze dla Soku z Buraka

Fazi: 40 mln euro z programu CERV pomogło zmienić rząd w Polsce?

Inne kategorie

Czytaj także