Barbara z Nikomedii

Barbara Gąsior-Chrzan21 listopada, 202214 min

Nie ma historycznych dowodów świadczących o świętej Barbarze. Jej kult opiera sie na średniowiecznej legendzie. Ani antyczni Ojcowie Kościoła, ani Martyrologium Hieronima nie odnotowują św. Barbary.

Tradycyjnie jest ona patronką umierających i ludzi trudnej pracy. Opiekuje sie górnikami, hutnikami, artylerzystami, saperami, kamieniarzami, ludwisarzami, flisakami, marynarzami, rybakami, wytwórcami sztucznych ogni, szczotkarzami, murarzami, cieślami, tkaczami… Lista zawodów pod jej patronatem jest długa. Jest ona jedna z Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Z uwagi na brak historycznych dowodów i niepewność co do jej życia, reformatorzy katolickiej liturgii w 1969 roku usunęli jej imię z litanii świętych Kościoła powszechnego, a jej cześć ograniczono tylko do kultów lokalnych.  Kościół prawosławny nadal czci św. Barbarę.

Styczeń i luty owego roku był bardzo mroźny i śnieżny. Noworodki trzymano w domach otulone pierzynami i czekano z ich chrztem na cieplejszy czas. Z moim chrztem także czekano. W pewien lutowy dzień mój stan niespodziewanie i bez przyczyny gwałtownie się zmienił. Przestałam oddychać, zsiniałam i zwiotczałam. Widać było, że umieram. W domu wybuchła panika. Babcia Marianna widząc co się dzieje krzyknęła:

– Dziecko umiera nieochrzczone! Dajcie prędko wody!

I rozpoczęła ceremonię chrztu świętego.

– Jak ma mieć na imię?

Oboje rodzice przerażeni płakali nie mogąc wydobyć słowa. Siostra mojej mamy zaproponowała:

– Jak umiera, to niech będzie Barbara. To patronka umierających.

Minęło kilkanaście minut, chwyciłam oddech, ciało zaróżowiło się i wróciłam do życia.

W najbliższą niedzielę wymoszczono sanie słomą i kocami, a mnie, zawiniętą w pierzyny, w siarczystym mrozie powieziono do wiejskiego kościoła. Tutaj zostałam ponownie ochrzczona zachowując imię Barbara i dołożono jeszcze Anna.

Zaraz po II Wojnie Światowej imię Barbara biło rekordy popularności. Z czasem jego popularność spadała i obecnie zajmuje ono 38 miejsce w rankingu imion żeńskich. Pamiętamy o Barbórce czwartego grudnia za sprawą górników. Szczególnie obecnie, gdy grozi nam zimno w mieszkaniach i ogólny kryzys energetyczny, górnicy ponownie stają się ważni i szanowani.

Czy patronat św. Barbary jest obecnie mniej skuteczny niż był w średniowieczu?  Nic na to nie wskazuje. Pamietajmy o św. Barbarze nie tylko czwartego grudnia.

Autor: Barbara Gąsior-Chrzan

Udostępnij:

Barbara Gąsior-Chrzan

One comment

  • Paweł Kopeć

    23 listopada, 2022 at 11:02 am

    Tak to jest z legendami… wśród ludu.
    Skądś jednak jest.
    Fenomen.

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Koszyk