Lingwistyka

Barbara Gąsior-Chrzan8 sierpnia, 202212 min

Prowadziłam zajęcia kliniczne z chorób skóry z norweskimi studentami szóstego roku medycyny w mieście Tromsø, za kołem polarnym. Mieliśmy krótką przerwę na luźną rozmowę. Miedzy nami zawsze była tzw. dobra chemia.

Ktoś zapytał:

– Barbara, ty jestes z Polski, prawda?

–Tak, jestem z Polski.

– Ja znam jedno polskie słowo.

– O?.

– Nie wiem co ono oznacza i nie chciałbym nim ciebie obrazić. Słyszałem jak dwóch polskich robotników, w przerwie na lunch, rozmawiało ze sobą i używali tego słowa najcześciej.

Domyślałam sie jakie to mogło być słowo, które mój student wyłowił z rozmowy i zapamiętał. Nie miałam wyjścia, musiałam zapytać o to słowo.

– Kurwa.

– Tak, to nie jest eleganckie słowo, miałeś słuszne podejrzenie. To słowo wulgarne. Pochodzi z łaciny: Curva = krzywa, oznaczało prostytutkę. Używamy go nadal w medycynie w zupełnie innym znaczeniu. Pamiętacie z anatomii: curvatura maior et minor? Krzywizna większa i mniejsza w żoładku.

Po tym wyjaśnieniu napięcie w grupie studenckiej opadło. Zainteresowaliśmy sie chorobami skóry.

Ciekawe, czemu to słowo w polskim języku na uchodźstwie zdobyło taką popularność?

 

Autor: Barbara Gąsior-Chrzan

Udostępnij:

Barbara Gąsior-Chrzan

One comment

  • PI Grembowicz

    10 sierpnia, 2022 at 10:08 am

    Cha cha cha… „A to Polska właśnie!„ /S. Wyspiański, „Wesele„?!/

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Koszyk