Wydarzenia na wschodniej granicy wielkim testem solidarności dla całej Europy

Magdalena Targańska10 listopada, 20215 min

Ostatnie wydarzenia na wschodniej granicy Polski to wielki test solidarności również dla całej Europy; ryzyko konfliktu może eskalować, musimy być przygotowani, mieć siłę, wolę i możliwości skutecznego działania, zarówno ze strony Polski, jak i całej UE – stwierdził premier Mateusz Morawiecki.

W związku z wydarzeniami na polsko-białoruskiej granicy w środę wizytę w Warszawie złożył przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, który spotkał się z premierem Morawieckim.

Po spotkaniu Morawiecki zamieścił wpis na Facebooku, w którym ocenił, że ostatnie wydarzenia na wschodniej granicy Polski, to wielki test solidarności również dla całej Europy.

„Z oddali wydarzenia na granicy polsko-białoruskiej mogą wyglądać na kryzys migracyjny, z jakim mieliśmy do czynienia kilka lat temu. Ale trzeba wyraźnie zaznaczyć, że aktualnie jest to kryzys polityczny, wywołany przez konkretne państwa i osoby w celu destabilizacji sytuacji w całej Unii Europejskiej” – podkreślił.

Przypomniał, że od wielu tygodni z Bliskiego Wschodu do Mińska ściągani są samolotami ludzie, których przesuwa się w kierunku granicy polsko-białoruskiej i białorusko-litewskiej.

„Celem tego terroryzmu państwowego – bo tak należy nazwać to zjawisko, jest z jednej strony destabilizacja naszych państw, a z drugiej wywołanie kryzysu i konfliktu na terenie zachodniej Europy. Jest to też cicha zemsta Łukaszenki za to, że wspieraliśmy demokratyczne wybory i przemiany na Białorusi” – napisał szef rządu.

Wyraził też przekonanie, że ryzyko konfliktu może eskalować, a sytuacja może się pogarszać. „Możemy mieć do czynienia z nowymi metodami prowokacji ze strony Łukaszenki i jego mocodawców. Musimy być na nie przygotowani. Musimy mieć siłę, wolę i możliwości skutecznego działania – zarówno ze strony Polski, jak i całej Unii Europejskiej” – stwierdził.

Dlatego też – dodał – w środę do Warszawy przybył szef Rady Europejskiej, z którym rozmawiał o wsparciu, jakiego może udzielić Unia i jej instytucje.

Dziękował jednocześnie za wszystkie gesty, znaki i słowa solidarności, za którymi – dodał – pójdą czyny. „Musimy wspólnie wypracować odpowiednie rozwiązania, żeby Polska i UE były bezpieczne. Chcemy współpracować z Rosją i Białorusią, ale nie z pistoletem przyłożonym do głowy” – zaznaczył.

Morawiecki podkreślił, że należy zwiększyć presję poprzez mechanizm większych sankcji. „Musimy rozmawiać o skutecznym zablokowaniu lotów z krajów Bliskiego Wschodu na Białoruś i rozpocząć akcję dyplomatyczną z poziomu UE w stolicach państw Bliskiego Wschodu” – stwierdził.

Premier wyraził zadowolenie, że dzisiaj cała Unia Europejska i NATO mówią jednym głosem i wspierają działania Polski w walce z terroryzmem Łukaszenki. Podziękował szefowi Rady Europejskiej za przyjazd do Warszawy, wyrażenie solidarności z Polską solidarność i „za gotowość do wspólnego działania na rzecz bezpieczeństwa Europy”.

W związku z sytuacja na granicy z Białorusią solidarność z Polską wyraziło wiele państw UE, w tym m.in. Słowacja, Czechy, Węgry, Słowenia, Litwa, Łotwa, Estonia, Grecja i Francja. (PAP)

 

autor: Rafał Białkowski

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

1 × 1 =